Sprawa zabójstwa Parubija trafiła do sądu. Grozi mu dożywocie.
Zakończono śledztwo w sprawie zabójstwa byłego marszałka Sejmu
Jak informuje Novyny.live: Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie zabójstwa Andrija Parubija, byłego marszałka Rady Najwyższej Ukrainy i posła. Akt oskarżenia skierowano już do sądu. Oskarżonemu, 53-letniemu mieszkańcowi Lwowa, grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Okoliczności zatrzymania podejrzanego
Mężczyzna został zatrzymany we wrześniu 2025 roku w obwodzie chmielnickim. Według ustaleń, w 2024 roku nawiązał on współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi. Syn oskarżonego, Michaił Scelnikow, zginął pod Bachmutem. Zarzuty obejmują kilka artykułów Kodeksu Karnego Ukrainy, w tym zdradę stanu oraz zamach na życie działacza państwowego.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podała, że 'mężczyzna publicznie wzywał do obalenia konstytucyjnego porządku na Ukrainie'. Po zatrzymaniu oskarżony niemal natychmiast przyznał się do winy. W aktach sprawy znajdują się również zarzuty o nielegalne nabycie broni oraz usprawiedliwianie agresji Federacji Rosyjskiej.
Sprawa ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego Ukrainy, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny. Proces ten jest uważnie obserwowany zarówno w kraju, jak i za granicą, ponieważ jego przebieg i wyrok mogą mieć wpływ na ocenę skuteczności ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości w obliczu zagrożeń hybrydowych. Przekazanie aktu oskarżenia do sądu stanowi wyraźny sygnał determinacji organów ścigania w zwalczaniu działań wymierzonych w suwerenność państwa.
Czytaj także
- Nowe oblicze męskości w Partii Demokratycznej: Zohran Mamdani i Graham Plathner
- Nowe porozumienia w sprawie jeńców – szczegóły ujawnione przez ukraińskiego ombudsmana po rozmowach z Rosją
- Sikorski: Rosja straciła przewagę w wojnie, a NATO może być celem inscenizowanych prowokacji
- Białoruś umacnia wojskowe pozycje przy granicy z Ukrainą – alarmuje Swiatłana Cichanouska
- Kto ponosi winę za rzeź wołyńską? Czy pojednanie Polski i Ukrainy jest realne?
- Rosja nie porzuca planów terytorialnych – jedynie przesuwa terminy, mówi naczelny dowódca Ukrainy

