Iran bez szans w starciu z USA? Ekspert wskazuje na militarną słabość Teheranu.
Militarna przewaga USA nad Iranem w ocenie eksperta
Jak informuje UATV: Ekspert wojskowy Michaił Borodkin wskazał na konwencjonalną słabość Iranu w przypadku dużej operacji amerykańskiej, podkreślając brak wystarczających sił własnych oraz realnego wsparcia sojuszników. Jego zdaniem, w razie eskalacji działań USA, Iran znalazłby się w bardzo trudnym położeniu.
„Siły nie pojawią się znikąd, nikt Iranowi nie pomoże”– stwierdził Borodkin. Napięcia na linii Waszyngton–Teheran są stałym elementem polityki bliskowschodniej od dziesięcioleci.
Choć do 12 czerwca 2025 roku Iran miał zgromadzić więcej pocisków balistycznych niż obecnie, to jego potencjał rakietowy pozostaje ograniczony. Podczas dwunastodniowej wojny Iran wystrzelił w kierunku Izraela około tysiąca dronów, z których tylko jeden dotarł do celu, co zdaniem analityka świadczy o niskiej skuteczności jego armii. Dla porównania, amerykańskie grupy uderzeniowe lotniskowców dysponują około setką samolotów bojowych, a zapas pocisków manewrujących typu 'Tomahawk' może sięgać niemal tysiąca jednostek, co stanowi miażdżącą przewagę.
Manewry i dyplomatyczne gry
Planowane na koniec lutego wspólne manewry wojskowe Iranu z Rosją i Chinami zostały przełożone. Borodkin interpretuje to jako próbę powstrzymania Amerykanów przed atakiem.
„Cel tych ćwiczeń był absolutnie oczywisty – próba odstraszenia USA od uderzenia”– ocenił. Dodał również, że
„Jedynym, co realnie mogą robić, jest straszenie arabskich sąsiadów”.
W tle tych napięć, prezydent USA Donald Trump wystosował nowe ultimatum do Iranu w sprawie programu nuklearnego, podkreślając gotowość amerykańskiej machiny wojennej.
„Ta flota jest gotowa do szybkiego i zdecydowanego wykonania swojej misji, jeśli zajdzie konieczność użycia siły”– oświadczył. Borodkin zwrócił też uwagę na niezdecydowaną postawę Arabii Saudyjskiej, kluczowego regionalnego gracza:
„Saudyjczycy znaleźli się w bardzo dziwnej sytuacji”. Ich stanowisko, jak zauważył, balansuje między „nie trzeba uderzać” a „może jednak trzeba”.
Wojskowa słabość Iranu, potwierdzona ograniczoną skutecznością jego armii i brakiem wsparcia sojuszników, poddaje w wątpliwość zdolność Teheranu do przeciwstawienia się potencjalnej agresji ze strony USA. Napięcie w regionie utrzymuje się na wysokim poziomie, a działania administracji Trumpa świadczą o gotowości do zdecydowanej odpowiedzi na zagrożenia. W tym kontekście postawa Arabii Saudyjskiej, której wsparcie lub neutralność mają kluczowe znaczenie, może istotnie wpłynąć na dalszy bieg wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
Czytaj także
- Sztuczna inteligencja doprowadziła do kryzysu USA–Chiny o Tajwan: symulacja ujawniła zagrożenia
- Trump popiera pomysł rozmów Zełenskiego z Putinem – najnowsze informacje
- Czy 400 milionów dolarów od Rubio zmieni nastawienie Kremla?
- Bliski Wschód nowym frontem Ukrainy: jak Kijów odpowiada na sojusz Moskwy z Teheranem
- Jak Pakistan stał się rozjemcą między USA a Iranem. Rola Trumpa w przedłużeniu rozejmu
- Przełom w negocjacjach: Izrael i Liban uzgadniają warunki zawieszenia broni

