Amerykanie przepuścili objęty sankcjami tankowiec Rosji w stronę Kuby – 730 tys. baryłek ropy w drodze.
Zielone światło dla dostawy paliwa na Kubę
Jak informuje Novyny.live: Władze Stanów Zjednoczonych nie zablokowały rosyjskiego tankowca „Anatolij Kołodkin”, który przewozi 730 000 baryłek ropy na Kubę. Statek wypłynął z Primorska 9 marca i obecnie znajduje się w pobliżu wód terytorialnych Kuby, a do portu w Matanzas może dotrzeć jeszcze w poniedziałek wieczorem. Decyzja ta zapadła mimo obowiązujących sankcji wobec Rosji oraz blokady energetycznej wyspy.
Armatorem jednostki jest „Sowkomflot”, który od 2024 roku figuruje na amerykańskiej liście sankcyjnej. Administracja Donalda Trumpa postanowiła jednak nie interweniować, co wywołało dyskusje na temat podejścia USA do Rosji i Kuby.
„Nie mamy nic przeciwko, żeby ktoś dostał cały statek – bo oni muszą, po prostu muszą przetrwać” – powiedział Donald Trump.
Polityka zagraniczna a bezpieczeństwo energetyczne
Rosja nadal wspiera Kubę, uznając nałożone na nią ograniczenia za bezprawne. Opisywana sytuacja unaocznia, jak złożone są relacje międzynarodowe, które bezpośrednio przekładają się na stabilność energetyczną w regionie.
Przypadek ten pokazuje, że polityczne decyzje mogą natychmiast wpływać na dostęp do paliw w krajach objętych sankcjami. Zgoda na dostawę ropy na Kubę może oznaczać dążenie do utrzymania ekonomicznych więzi między Moskwą a Hawaną. Może to także skomplikować stosunki USA z sojusznikami w regionie, ponieważ dalsza współpraca Kuby z Rosją utrudnia zachodnie wysiłki zmierzające do izolacji Kremla.
Czytaj także
- Senat USA ogranicza prerogatywy prezydenta ws. Iranu – co to zmienia?
- Amerykański Senat po raz pierwszy od 1973 roku przyjął uchwałę o wycofaniu żołnierzy – co to oznacza?
- Czy Rosja podejmie dialog? Zełenski wzywa do rozmów pokojowych w sprawie zakończenia wojny
- Putin na celowniku Zełenskiego: apel o pokój i aż 40% rosyjskich rafinerii zniszczonych
- Trump naciska na Zełenskiego: czas na odważniejsze działania, by zmusić Putina do rozmów
- Szef dyplomacji Rosji: Stany Zjednoczone przestały być wiarygodnym mediatorem w konflikcie

