USA i Rosja prowadzą negocjacje w sprawie rozbrojenia jądrowego: co wiadomo.

USA i Rosja prowadzą negocjacje w sprawie rozbrojenia jądrowego: co wiadomo
USA i Rosja prowadzą negocjacje w sprawie rozbrojenia jądrowego: co wiadomo

Jak informuje FREEДOM:

Dyskusje na temat rozbrojenia jądrowego między USA a Rosją

Stany Zjednoczone i Rosja prowadzą negocjacje dotyczące rozbrojenia jądrowego, o czym poinformował prezydent USA Donald Trump po spotkaniu z rosyjskim kolegą Władimirem Putinem. Trump zauważył, że do tych rozmów może także dołączyć Chiny. Jednak po spotkaniu w Moskwie podkreślono potrzebę aktualizacji możliwości jądrowych z powodu poważnych zagrożeń ze strony Zachodu. Ponadto planowane jest zwiększenie potencjału jądrowego Korei Północnej i Chin, informuje FREEДОМ.

Traktat o kontroli zbrojeń jądrowych

W 2026 roku wygasa termin ostatniego traktatu o kontroli zbrojeń jądrowych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Zgodnie z umową, każdy kraj może utrzymywać nie więcej niż 1550 głowic jądrowych w gotowości. Jednak umowa jest realizowana tylko częściowo, ponieważ Rosja wstrzymała swoje uczestnictwo od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. W Waszyngtonie potwierdzono, że dialog między stronami trwa, a Pekin może także włączyć się do dyskusji.

'Mówimy o ograniczeniu zbrojeń jądrowych, zaangażujemy w to Chiny. Mamy ich najwięcej. Rosja zajmuje drugie miejsce, a Chiny — trzecie. Chiny znacznie pozostają w tyle, ale za pięć lat mogą nas dogonić. Chcielibyśmy rozpocząć proces denuklearyzacji. To zbyt potężna siła. I o tym również rozmawialiśmy. To część problemu. Ale musimy zakończyć wojnę,' — oświadczył Donald Trump.

Modernizacja arsenału jądrowego w Chinach i Rosji

Chiny tymczasem intensyfikują modernizację i rozwój swojego arsenału jądrowego. Jak informuje Reuters, szef strategicznego dowództwa USA generał Anthony Cotton już w marcu 2025 roku zauważył, że Xi Jinping nakazał przygotowanie armii do ewentualnego zajęcia Tajwanu do 2027 roku, w tym rozwój sił jądrowych. Rosja również nie pozostaje w tyle: kraj dzieli swój potencjał jądrowy z kontrolowaną Białorusią. Mińsk informuje, że 'rozważa możliwość' wyposażenia białoruskich systemów 'Polonez' w rakiety z głowicami jądrowymi.

'Umiejscowienie rakiet jądrowych na 'Polonezie' da białoruskim wojskom kontrolę nad tymi rakietami jądrowymi. A to naruszenie międzynarodowych umów. Rosja oświadczyła, że broń jądrowa będzie przechowywana na terytorium Białorusi, a pełna kontrola nad nią pozostanie wyłącznie w rękach rosyjskiego kierownictwa. Jednocześnie Łukaszenka kilkakrotnie oświadczał, że Rosja będzie mogła używać broni jądrowej rozmieszczonej na terytorium Białorusi, pod warunkiem jego zgody z Putinem. Operacyjno-taktyczny kompleks rakietowy 'Polonez-M' ma zasięg strzału do 300 km,' — informuje publikacja 'Nasza Niwa'.

Sytuacja geopolityczna

Dyrektor generalny państwowej korporacji 'Rosatom' Ołeksij Lichaczow oświadczył, że obecna sytuacja geopolityczna stanowi ogromne zagrożenie dla Rosji, co wymaga akcentu na broń jądrową. Jednak konkretne propozycje dotyczące aktualizacji programu 'Tarcza' nie zostały przedstawione.

'Te komentarze padły mniej niż tydzień po tym, jak Putin i Trump przeprowadzili osobiste spotkanie, które było pierwszym między liderami obu krajów po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę. Mimo że Trump i Putin wydawali się optymistyczni po rozmowach, trudno oczekiwać konkretnych rezultatów, a nadzieje na pokojowe rozwiązanie konfliktu między Rosją a Ukrainą wydają się maleć. Nie wiadomo, dlaczego Lichaczow złożył komentarze dotyczące programu jądrowego Rosji w tym właśnie czasie,' — pisze 'Fox News'.

Sytuacja w Iranie

Iran także pozostaje w centrum uwagi. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec prowadzą negocjacje z Teheranem przed zbliżającym się terminem ponownego wprowadzenia sankcji ONZ z powodu programu jądrowego. Negocjacje między USA a Iranem w sprawie wzbogacania uranu utknęły w martwym punkcie.

'Obawy Europejczyków dotyczące irańskiego programu jądrowego, w ramach którego uran wzbogacany był prawie do poziomu broni do 12 dni przed irańsko-izraelską wojną w czerwcu, jedynie zaostrzyły się po tym, jak Teheran wstrzymał współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej w wyniku konfliktu. To dodatkowo skomplikowało dostęp międzynarodowej społeczności do informacji na temat programu Iranu i stanu jego zapasów uranu wzbogaconego do 60% czystości,' — informuje Associated Press.

Przywódca najwyższy Iranu Ali Chamenei oświadczył, że kwestię negocjacji z Ameryką nie podlega dyskusji.

'Prezydent USA chce, aby Iran podporządkował się rozkazom Ameryki, irański naród jest głęboko obrażony takim poniżeniem i z całą siłą sprzeciwi się tym, którzy mają podobne nadzieje,' — zaznaczył.

Według informacji The Telegraph, Teheran może rozważyć ograniczenie programu jądrowego, aby uniknąć przywrócenia sankcji. Nowy sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani planuje przekonać kierownictwo Islamskiej Republiki, pisze gazeta.


Czytaj także

Reklama