USA nie wprowadzają sankcji przeciwko Rosji z powodu Chin i Indii: jak to wpływa na wojnę.

USA nie wprowadzają sankcji przeciwko Rosji z powodu Chin i Indii: jak to wpływa na wojnę
USA nie wprowadzają sankcji przeciwko Rosji z powodu Chin i Indii: jak to wpływa na wojnę
USA jak dotąd nie wprowadzają drugorzędnych sankcji przeciwko Rosji z powodu potencjalnego wpływu na Chiny i Indie - głównych nabywców produktów z Rosji. Halina Janchenko, posłanka, zauważyła, że takie ograniczenia poważnie uderzyłyby w finanse Rosji i ograniczyłyby finansowanie wojny przeciwko Ukrainie, ponieważ w ubiegłym roku tylko z tych krajów Moskwa uzyskała ponad 115 miliardów dolarów.

USA rozważają możliwość nowych ograniczeń

Halina Janchenko zaznaczyła, że drugorzędne sankcje USA polegają na wywieraniu presji na kraje, które zawierają umowy z Rosją, a nie bezpośrednich ograniczeniach dla samej Rosji. Podkreśliła również, że Chiny i Indie, kupując surowce energetyczne i towary o przeznaczeniu wojskowym od Federacji Rosyjskiej, mogą stać się celem wpływu.

'Pod te ograniczenia mogą wpaść kluczowe kraje, takie jak Chiny i Indie, które zaopatrują się w produkty z Rosji', - wyjaśniła Janchenko.

Janchenko jako również wyraziła opinię, że potencjalny wpływ na te państwa jest powodem, dla którego USA jak dotąd nie wprowadzają drugorzędnych sankcji. Podkreśliła również, że takie ograniczenia znacznie ograniczyłyby finansowanie rosyjskiej machiny wojennej.

'W ubiegłym roku Rosja wydała na wojnę 150 miliardów dolarów, a zarobiła na handlu z Chinami i Indiami 115 miliardów', - podkreśliła.

Halina Janchenko dodała, że bez tych dochodów Kreml miałby trudniej utrzymać wysoki poziom wydatków wojskowych i kontynuować agresję przeciwko Ukrainie.

Przedstawiciele USA jak dotąd nie wprowadzają drugorzędnych sankcji przeciwko Rosji z powodu potencjalnego negatywnego wpływu na kraje, które są głównymi nabywcami rosyjskich produktów - Chiny i Indie. Oświadczenie Haliny Janchenko, posłanki, wskazuje, że takie ograniczenia znacznie uszkodziłyby finansową stabilność Rosji i dotknęłyby finansowanie agresji przeciwko Ukrainie.

Czytaj także

Reklama