Nowe restrykcje Waszyngtonu: na celowniku kubański przywódca i jego bliscy.

Nowe restrykcje Waszyngtonu: na celowniku kubański przywódca i jego bliscy
Nowe restrykcje Waszyngtonu: na celowniku kubański przywódca i jego bliscy

Amerykańskie sankcje wymierzone w reżim kubański

Jak informuje Espreso.tv: Waszyngton nałożył ograniczenia na dziesięć podmiotów – pięć osób fizycznych i pięć firm. Wśród nich znalazł się obecny prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel wraz z najbliższą rodziną. Decyzję ogłosiło biuro ds. kontroli aktywów zagranicznych (OFAC) przy amerykańskim Departamencie Skarbu. Sankcjami objęto:

  • Miguela Díaza-Canela, głowę państwa kubańskiego
  • jego małżonkę
  • pasierba
  • syna
  • wnuka byłego przywódcy Kuby, Raúla Castro

Lista firm, które podlegają restrykcjom, obejmuje:

  • ministerstwo rewolucyjnych sił zbrojnych Kuby
  • Kubański Instytut Przyjaźni między Narodami
  • przedsiębiorstwo wydobywcze Minera La Victoria S.A.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio wyjaśnił, że działania te wymierzone są w struktury finansujące destabilizujące i radykalne operacje Hawany. Jak podkreślił:

'Nie będziemy dłużej tolerować radykalnych marksistowskich reżimów, które eksportują swoją trującą i złą rewolucję.' Marco Rubio

Długotrwała presja Waszyngtonu

Nowe sankcje wpisują się w wieloletnią strategię USA, której elementem jest embargo gospodarcze wobec Kuby, obowiązujące od dekad. Administracja Donalda Trumpa przygotowuje się na możliwy upadek kubańskiego reżimu jeszcze tego lata, podczas gdy amerykański wywiad analizuje, jak Kuba mogłaby zareagować na ewentualne działania militarne USA.

Restrykcje te uwidaczniają utrzymujące się napięcie między Waszyngtonem a Hawana, sięgające czasów zimnej wojny. Zaostrzenie kursu wobec ekipy Díaza-Canela może prowadzić do dalszej eskalacji w regionie. Zdaniem obserwatorów presja ta może przyspieszyć zmiany na kubańskiej scenie politycznej, jednak jej konsekwencje ekonomiczne odczują przede wszystkim zwykli mieszkańcy wyspy.


Czytaj także

Reklama