Proces o oboz dziecięcy na Ukrainie – stanowiska obu stron.
Co dzieje się w sądzie
A więc w 2021 roku Fundusz Własności Państwowej sprzedał oboz 'Chodorów' kościołowi 'Skimens'. Jednak prokuratura twierdzi, że zrobiono to niezgodnie z prawem, ponieważ obiekt ma ważne znaczenie społeczno-kulturowe.
Sąd poparł prokuraturę, uznając umowę za nieważną i unieważniając prawo własności do obozu.
Stanowisko 'Skimens'
Przedstawiciele kościoła twierdzą, że działania prokuratury i sądu były bezprawne. Zapewniają, że wszystko zostało zrobione zgodnie z prawem, a aukcja odbyła się w sposób jawny, z uwzględnieniem wszystkich procedur. Druga strona – Fundusz Własności Państwowej – jak na razie nie udzielił oficjalnego komentarza.
Ciekawe, że podstawą sprawy jest fakt, iż ziemia, na której znajduje się oboz, nigdy nie była sprywatyzowana. Oznacza to, że obiekt mógł być sprzedany, ale ziemi – nie. Jednak to tylko jeden z aspektów tej historii.
Podsumowanie
W wiosce Chodorów trwa sądowa walka o oboz dziecięcy. Organizacja 'Skimens' twierdzi, że wszystko zrobiono zgodnie z prawem, podczas gdy prokuratura – wręcz przeciwnie. Czekamy na decyzję sądu apelacyjnego, aby dalej zająć się tą sprawą.
Czytaj także
- Trójka młodych bez dokumentów wydostała się z okupacji – akcja Bring Kids Back UA zakończona sukcesem
- Pierwsze w kraju podziemne przedszkole na 260 miejsc otwarto w Charkowie
- Rosyjskie ataki paraliżują ukraińskie porty: 28 statków trafionych, 21 ofiar śmiertelnych
- 24 dzieci wywiezione z okupowanych terenów – wśród nich 13-letnia Angelina z raną od odłamka
- Nawet 7,5 roku więzienia grozi Polce za pobicie dzieci mówiących po ukraińsku
- Odszedł znany dziennikarz „Ukraińskiego Radia” – jego głos znała cała Ukraina

