Sąd zobowiązał wolontariuszkę Jarową do zdementowania twierdzeń dotyczących działalności NIK.
12.06.2025
5133
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
12.06.2025
5133
Kyjowski Sąd Apelacyjny potwierdził wyrok Sądu Rejonowego w Peczersku w sprawie byłej doradczyni wiceministra obrony Dany Jarowej. Sąd wymaga od niej publicznego zdementowania fałszywych informacji o NIK, które rzuciły cień na reputację tego urzędu.
Jarowa krytykowała NIK, twierdząc, że audytorzy szkodzą armii, utrudniając dostawy do Sił Zbrojnych. Jej zdaniem każdy zysk dostawców dla Ministerstwa Obrony postrzegany jest jako strata dla państwa, co może prowadzić do spraw karnych i zaszkodzić współpracy z biznesem.
To orzeczenie sądu potwierdza, że rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji może mieć poważne konsekwencje dla urzędu i prowadzić do pozwów sądowych.
Z wyroku sądowego wynika, że bezpodstawne oskarżenia mogą szkodzić nie tylko reputacji pojedynczych instytucji, ale także zagrażać ich działalności, współpracy z partnerami oraz powodować poważne konsekwencje prawne.Czytaj także
- Ostrzeżenie NATO przed rosyjskimi działaniami w Polsce i krajach bałtyckich – co ustalono
- Protesty po dymisji Fedorowa. Wojskowa ujawnia skalę represji w armii
- Nowym liderem brytyjskich laburzystów może zostać Andy Burnham – oto jego sylwetka
- Nowe etapy negocjacji z UE – Zełenski ogłasza kolejne obszary rozmów akcesyjnych
- Kijów desygnuje Tarasa Kaczkę na szefa misji przy UE
- Poparcie dla Putina spada do 66%: rosyjski kryzys paliwowy przybiera na sile

