Taylor Swift o ambicjach i sławie: dlaczego nie dochodzi do siebie po popularności.

Taylor Swift o ambicjach i sławie: dlaczego nie dochodzi do siebie po popularności
Taylor Swift o ambicjach i sławie: dlaczego nie dochodzi do siebie po popularności

Nowy album Taylor Swift: wyznanie o show-biznesie

Jak informuje Vox: W finałowej piosence swojego niedawno wydanego 12. albumu, The Life of a Showgirl, Taylor Swift składa dość szokujące wyznanie.

W tytułowej piosence albumu narratorka opisuje trudności życia show-girl: zdrady, niestabilnych mężczyzn, obojętność przemysłu. Wzywa inną bohaterkę — marzycielkę z naiwnym spojrzeniem, której głos również należy do Swift — do tego, by nie dążyła do sławy.

Jednak marzycielka, pomimo ostrzeżenia, stara się osiągnąć sławę. Uświadamia sobie, że na szczycie swojej kariery wszyscy nowicjusze są 'draniami', którzy pragną, aby 'szybciej umarła'. Ale marzycielka, która stała się ikoną, nie zamierza się na to zgodzić:

“Jestem nieśmiertelna, dzidziusie,”
śpiewa.
“Nie mogłabym, nawet gdybym spróbowała.”
Dlatego jej 'małżeństwo z pracą' staje się oczywiste: mimo 'bólów, ukrytych pod szminką i koronkami', 'nie chciałaby nic innego'.

Kiedy piosenka cichnie, słyszymy dźwiękowy fragment z finału występu w ramach rekordowej trasy Eras, gdzie ona dziękuje publiczności, zespołowi oraz Sabryn Carpenter, która występowała przed nią. (Carpenter śpiewa zwrotkę w piosence 'Showgirl'.) W ten sposób połączenie zostaje zakończone: Swift jest zarówno marzycielką, jak i cynicznym weteranem przemysłu. Pomimo bólu, który przeszła, cieszy się ze swoich sukcesów.

Ambicje Taylor Swift: od wczesnych lat do dziś

Taylor Swift od dawna dąży do sławy, co jest oczywiste dla każdego, kto słuchał jej piosenek. Od jej self-titled albumu z 2006 roku, Swift zdawała się próbować pokonać: zdobyć Grammy, osiągnąć sukces, pokonywać konflikty, zdobywać prestiż i pieniądze.

Ta szalona ambicja była zawsze jedną z najjaskrawszych cech jej gwiazdorskiego wizerunku, szczególnie biorąc pod uwagę, że często mówi o szczerości i skromności. W społeczeństwie, które nie wspiera kobiecej osobowości, dobra dziewczyna nie powinna być ambitna, a Taylor Swift jest nadal dobrą dziewczyną.

Ale jej ambicja czasem była postrzegana jako wada. Kiedy próbowała maksymalnie podkreślić swoją cnotliwość około 2014 roku, było jej niewygodnie pokazywać swoje ambicje. Kiedy się pojawiały, wywoływały dyskomfort w jej publiczności.

Co do jej nagród, za każdym razem, gdy otrzymywała kolejną, jej wyraz twarzy wydawał się zdezorientowany — niektórzy uważali, że wygląda to nieszczere. Po skandalu związanym z nagraniem rozmowy między Swift a Kanye Westem, gdzie wydawało się, że Swift wprowadzała publiczność w błąd w swoim dążeniu do popularności, wrażenie na jej temat stało się dość negatywne. (Z czasem Swift uzyskała odkupienie, gdy pojawiła się pełna wersja nagrania.)

Ambitna show-girl w czasach antyfeministycznego odwrotu

Jednak w piosence “Life of a Showgirl” Swift nie boi się utraty swojego światła. Choć sława może być brutalna, a ludzie czasami mówią o niej niemiłe rzeczy, to —

“Nie chciałabym, żeby było inaczej.”

To niezwykle pewne stwierdzenie od kogoś, kto przez wiele lat próbował ukazać się jako niewrażliwa 'dziewczyna z sąsiedztwa'. Sugeruje, że Taylor Swift już nie przeprasza za swoją ambicję i widzi, że nie ma sensu już się chować. Ona, tak jak narrator piosenki 'Mastermind', udowadnia, że nic z tego nie było przypadkowe i nie cierpi z powodu swojej sławy; przeciwnie, jest szczęśliwa.

Jednocześnie nie rezygnuje z wizerunku dostępnej dziewczyny. Ona 'nie jest złą dziewczyną', jak śpiewa w “Eldest Daughter”. Jest odpowiedzialną starszą córką, która wyraźnie ogłasza swoje zamiary ożenić się i mieć dzieci. Ona po prostu także lubi być sławna i nie zamierza z tego rezygnować.

Każdy z nas, jak chłopak z 'Mastermind', wiedział to, mówiąc szczerze. Nikt nie osiąga sukcesu na takim poziomie jak Swift, bez wysiłków i bez przynajmniej częściowego zadowolenia z tego.

Żyjemy w czasach głębokiego antyfeministycznego odwrotu, kiedy coraz bardziej rozpowszechnia się slogan konserwatystów, że najwyższym celem kobiety jest rodzenie dzieci. Polityka administracji Trumpa dąży do wypychania kobiet z siły roboczej. Charlie Kirk ostatnio zauważył, że nowa deklaracja Swift powinna podporządkować się swojemu mężowi, wziąć jego nazwisko i mieć dużo dzieci.

 

“Może jednym z powodów, dla których Taylor Swift była tak irytująco liberalna w ciągu ostatnich kilku lat, jest to, że jeszcze nie jest zamężna i nie ma dzieci,”
— zastanawiał się Kirk.
“To nie jest wzór do naśladowania dla młodych kobiet, czekać aż masz 35 lat i najpierw stawiać karierę.”

Jednak oto Swift, zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu swojego małżeństwa, śpiewa o tym, że jej to się podoba, wiedząc, jakie życie prowadzi show-girl. Na tym etapie, pomimo wszystko, największą gwiazdą na świecie jest kobieta, która jest gotowa otwarcie wyrażać swoje zawodowe i artystyczne ambicje.


Czytaj także

Reklama