Girkin przyznał: wojna na Ukrainie pozbawiła Rosję sił do wspierania sojuszników.

Girkin przyznał: wojna na Ukrainie pozbawiła Rosję sił do wspierania sojuszników
Girkin przyznał: wojna na Ukrainie pozbawiła Rosję sił do wspierania sojuszników

Jak informuje ТСН: Ihor Girkin, znany jako Striełkow, skomentował niedawne wydarzenia w Wenezueli, zauważając, że to był kolejny cios w międzynarodową pozycję Rosji.

Uznanie bezsilności

W swoim oświadczeniu wyraźnie przyznał, że Moskwa nie jest w stanie wspierać swoich sojuszników poza konfliktem na Ukrainie.

"Stany Zjednoczone przeprowadziły zamach stanu w Wenezueli, zaatakowały ją i pokazały, że międzynarodowe prawo dla kraju, który uważa się za hegemon, jest niczym" - napisał Girkin.

Kontrola USA nad ropą

Girkin również stwierdził, że Waszyngton pokazał, jak powinny działać wielkie mocarstwa, eliminując zagrożenia zanim staną się poważne. Uważa, że Stany Zjednoczone zapewniły kontrolę nad wenezuelską ropą.

"Praktycznie teraz kontrolują wenezuelską ropę i zdobyli dodatkowe atuty w grze przeciwko Chinom. Następnym krokiem jest irańska ropa" - zauważył Girkin.

Wpływ na reputację Rosji

Girkin uważa, że ta sytuacja zadała bolesny cios reputacji Rosji. W szczególności napisał:

"Znowu otrzymaliśmy cios w nasz wizerunek. Jeszcze jeden kraj, który liczył na pomoc Rosji, nie doczekał się jej"

Według Girkina główną przyczynę należy szukać w wojnie przeciwko Ukrainie.

"Zatapiając się po uszy w krwawej błotnistej wojnie na Ukrainie, praktycznie nie jesteśmy zdolni do niczego, a tym bardziej nie możemy pomagać Wenezueli na innym kontynencie" - powiedział Girkin.

Sygnał dla Chin

Uważa również, że wydarzenia w Wenezueli mogą być ważnym sygnałem dla Chin.

"Chiny, myślę, wyciągną poważne wnioski, zdając sobie sprawę, że rozmowy z Trumpem są bezsensowne: albo oszuka, albo przy pierwszej okazji zaatakuje" - podsumował Girkin.

Przypomnijmy, że media donosiły, iż operacja mająca na celu obalenie Nicolasa Maduro była planowana od miesięcy, a amerykański specnaz szkolił się na dokładnej kopii jego rezydencji.

Wydarzenia w Wenezueli pokazują rosnący wpływ Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, szczególnie w relacjach z krajami, które zależą od wsparcia Rosji. Podkreśla to, jak ważna jest polityczna i ekonomiczna pozycja Rosji w warunkach globalnej konkurencji.


Czytaj także

Reklama