Tesla obniżyła cenę Modelu 3 i Modelu Y: co usunięto z aut.
Jak informuje Korrespondent.net: Firma Tesla ogłosiła wydanie nowych, najtańszych wersji swoich popularnych samochodów elektrycznych - Model 3 Standard oraz Model Y Standard, które stały się najtańszymi wariantami w swoich seriach, informuje Motor1.
Zobacz zdjęcia: Tesla przedstawiła dwie tańsze wersje swoich aut
Model 3 Standard
Nowa Model 3 Standard stała się najtańszą ofertą firmy z ceną 38 630 USD, co już obejmuje dostawę i obowiązkowe opłaty. To o 5 500 USD taniej niż poprzedni model Model 3 Premium z napędem na tylną oś.
Podstawowa wersja sedana wyposażona jest w jeden silnik elektryczny, zapewnia zasięg wynoszący około 517 km oraz przyspiesza do 96 km/h w ciągu 5,8 sekundy.
Aby obniżyć koszty, Tesla wykluczyła szereg opcji: samochód otrzymał materiałowe wnętrze, mechaniczne ustawienie kierownicy oraz pozbawiony jest wentylacji siedzeń, tylnego ekranu i nastrojowego podświetlenia. Producent uprościł zawieszenie, zmniejszył prędkość ładowania (170 mil w 15 minut zamiast 195) oraz wykluczył standardową funkcję Autosteer. Dostępne są tylko trzy kolory nadwozia - biały, czarny i szary. Mimo to, ta wersja pozostaje najekonomicznieszym sposobem zakupu Tesli.
Sprzedaż Modelu 3 Standard rozpocznie się w grudniu tego roku lub w styczniu przyszłego.
Zobacz zdjęcia: Tesla przedstawiła dwie tańsze wersje swoich aut
Model Y Standard
Nowa startowa wersja Modelu Y Standard kosztuje od 41 630 USD z uwzględnieniem dostawy, co jest o 5 000 USD tańsze niż poprzednia podstawowa konfiguracja.
Model Y Standard ma moc silnika elektrycznego 300 KM, napęd na tylną oś oraz pojemność akumulatora 69,5 kWh. Zgodnie z oficjalnymi danymi, crossover zapewnia zasięg wynoszący 517 km na jednym ładowaniu oraz przyspiesza do 96 km/h w 6,8 sekundy. Dla porównania, wersja Premium ma zasięg 574 km i przyspiesza w 5,4 sekundy, a Performance - 492 km w 3,3 sekundy.
Aby obniżyć wydatki, Model Y uproszczono: panoramiczny dach zastąpiono metalowym, skórzane siedzenia - materiałowymi. Wnętrze pozbawione jest podświetlenia oraz tylnego ekranu dla pasażerów, kierownica jest teraz regulowana ręcznie, a także usunięto wentylację przednich siedzeń i ogrzewanie tylnych. W kabinie pozostał tylko główny 15,4-calowy centralny wyświetlacz. Standardowo crossover ma 18-calowe koła, 19-calowe dostępne są za 1 500 USD. Paleta kolorów ogranicza się do trzech wariantów: podstawowy szary Stealth Grey, za dopłatą biały Pearl White lub czarny Diamond Black. Dla obu nowych modeli system Full Self-Driving (Supervised) dostępny jest jako opcja za 8 000 USD. Dodatkowo dla Modelu Y można zamówić hak za 1 000 USD (do ładunku do 1600 kg) oraz domową ładowarkę (450 USD), która zapewnia około 71 km zasięgu na godzinę ładowania. Nawet z wszystkimi opcjami, Model Y Standard kosztuje nie więcej niż 53 630 USD, co jest znacznie poniżej ceny wersji Performance.
Przypominamy, że wcześniej informowano, iż Tesla zaprezentowała sześciomiejscową wersję Modelu Y w Chinach.
Tesla usunęła najtańszą wersję Cybertruck z sprzedaży
Aktualności od Korrespondent.net w Telegramie oraz WhatsApp. Subskrybuj nasze kanały.
Wprowadzenie nowych wersji elektrycznych samochodów Model 3 i Model Y od Tesli z pewnością otwiera nowe perspektywy dla nabywców, którzy pragną uzyskać wysokotechnologiczne auta w przystępniejszych cenach. Te zmiany świadczą o pragnieniu firmy, aby uczynić samochody elektryczne bardziej dostępnymi dla szerszej grupy konsumentów. Biorąc pod uwagę rosnącą popularność ekologicznego transportu, nowe modele mogą znacząco wpłynąć na sprzedaż Tesli w najbliższej przyszłości.
Czytaj także
- Ukraińskie drony uderzają w rosyjskie zaplecze logistyczne – zasięg sięga 150 kilometrów
- Czerwiec 2026 na Steam: gigantyczne przeceny do 90% i festiwale gier
- Koniec ery hybryd bliżej niż sądzono: nowa prognoza na rok 2030
- Humanoidalny robot od UBTECH trafia do sprzedaży: ruszyły zapisy na zamówienia
- 338 koni mechanicznych i 444 km zasięgu – Lexus odsłania elektrycznego sedana ES 500e
- Najwyższa klasa ochrony w ukraińskim pojeździe opancerzonym „Sowa”: co warto wiedzieć

