Napięcie handlowe rośnie: Chiny reagują na plany USA dotyczące opłat portowych.
22.04.2025
4159
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
22.04.2025
4159
Związek Armatorów Chin poinformował o swoich zamiarach kontynuowania 'aktywnej komunikacji' z Stanami Zjednoczonymi w sprawie nowych opłat, które planuje wprowadzić administracja prezydenta Trumpa na chińskie statki.Zgodnie z planem ogłoszonym przez przedstawiciela handlowego USA w zeszły czwartek, wszystkie statki zbudowane w Chinach lub należące do chińskich firm, przy wejściu do amerykańskich portów będą musiały uiścić specjalną opłatę. Jej wysokość będzie zależała od ilości przewożonych towarów i będzie obliczana za każdy pojedynczy rejs, pisze Bloomberg.Inicjatywa powstała w wyniku wielomiesięcznego dochodzenia, które jeszcze za administracji Bidena badało potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA ze strony chińskiego przemysłu stoczniowego. Co ciekawe, nowe ograniczenia będą dotyczyć nie tylko chińskich statków - opłaty wprowadzane są również dla wszelkich przewoźników, którzy nie są produkowani w Ameryce, ale wchodzą do portów USA.
'Działania administracji Trumpa są znacznie dyskryminujące,' - stwierdził Związek Armatorów Chin w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym w WeChat w zeszłą sobotę. Organizacja, która reprezentuje interesy wszystkich chińskich armatorów, 'stanowczo sprzeciwia się oskarżeniom USA opartym na fałszywych faktach i uprzedzeniach.'Zgodnie z planem, opłata w wysokości 50 dolarów za tonę netto (co odpowiada objętości dochodowej przestrzeni statku) wejdzie w życie za sześć miesięcy i stopniowo wzrośnie w ciągu następnych trzech lat. Kolejna faza ograniczeń, która będzie dotyczyć zagranicznych statków transportujących skroplony gaz ziemny, ma rozpocząć się za trzy lata.
Czytaj także
- Ceny pszenicy gwałtownie rosną po tym, jak ukraińskie drony zablokowały żeglugę na Morzu Azowskim
- Rosyjska gospodarka pęka w szwach: ponad pół miliona obywateli ogłosiło upadłość
- Kierunek inflacji na Ukrainie się odwraca: paliwo tanieje, a usługi drożeją
- Rosjanie masowo kupują nieruchomości za granicą. Obawy przed nową falą mobilizacji napędzają emigrację
- Rosja po raz pierwszy przyznaje: brak paliwa po atakach dronów. Kolejki na stacjach i problem dla 50 milionów obywateli
- 3,35 miliarda dolarów z Banku Światowego trafiło do Ukrainy – na co zostaną przeznaczone?

