80 tysięcy zaginionych: jak tatuaże pomagają przywrócić bohaterów do domu.

80 tysięcy zaginionych: jak tatuaże pomagają przywrócić bohaterów do domu
80 tysięcy zaginionych: jak tatuaże pomagają przywrócić bohaterów do domu

Jak informuje ТСН: W Ukrainie trwa wielka wojna, która trwa już trzeci rok. Według danych oficjalnych liczba zaginionych przekroczyła 80 tysięcy osób, a ta liczba rośnie codziennie. Identyfikacja ludzi, którzy wracają podczas repatriacji ciał, staje się coraz trudniejszym zadaniem dla fachowców. Czasami nie wystarcza nawet profilu DNA, a czasem po prostu nie ma z czym go porównać.

Reporterka TSN zbadała, jak działa mechanizm poszukiwania zaginionych osób i dlaczego tatuaże mogą stać się ostatnią nadzieją, aby przywrócić bohatera do domu.

Historia „Technika”: sierota, którego szukano na całym świecie

Na Alejach Bohaterów w Kijowie 21-letnia Anastazja Wojtenko odwiedza to miejsce niemal codziennie. Tutaj, wśród flag, wiszą zdjęcia Iwana Szewczenki, którego przyjaciele nazwali „Szewą”, a towarzysze – „Technikiem”.

„Był jak starszy brat, którego zawsze mi brakowało. Jestem jedyna w rodzinie, a on zawsze mnie bronił, chronił przed światem. Był najdobrotszą osobą, zawsze był szczery i prosty, nigdy nie kłamał, mówił zawsze to, co myślał”, – wspomina Anastazja.

Życie Iwana było tragiczne od narodzin: matka pozostawiła go jako niemowlę w wózku pośrodku zimy. Później trafił do domu dziecka, a z opiekunką nie nawiązał dobrych relacji.

„Ciągle wyrzucała go z domu, nie dawała jeść, jeśli nie spełniał jej wymagań”, – opowiada dziewczyna. Prawdziwymi krewnymi dla Iwana stali się jego przyjaciele.

Kiedy Iwan zginął pod Awdijewką, pojawiło się pytanie o identyfikację. Sierota nie miał krewnych, z których DNA można byłoby wziąć do analizy. Anastazja sama szukała wszystkiego, co mogłoby pomóc: „Towarzysze przynieśli jego rzeczy, a ja znalazłam włosy w czapce – były długie i kręcone, a także szczoteczkę do zębów”.

Laboratoria MSW: DNA wydobywają nawet z popiołu

W wyspecjalizowanych laboratoriach MSW praca toczy się nieustannie. Badane są osobiste rzeczy i szczątki, które czasami wyglądają na beznadziejne. Profesor, który zmienił katedrę uniwersytecką na laboratorium, pokazuje zwęglone kości.

„Te szczątki kostne są w bardzo złym stanie, prawdopodobieństwo ustalenia profilu DNA jest bardzo niskie. Wyciągamy DNA z wszelkich kości, które nie spłonęły, ale jeśli kość spaliła się – to trudny przypadek. Ale mamy nadzieję. Oto to – rzepka! To bardzo dobry materiał, zazwyczaj daje wyniki”, – wyjaśnia ekspert.

Co miesiąc w Ukrainie przeprowadza się około 2-2,5 tysiąca ekspertyz tylko w przypadku repatriowanych ciał. Według zastępcy dyrektora centrum ekspertyz MSW, proces byłby znacznie szybszy, gdyby wszyscy żołnierze oddali wcześniej swoje próbki DNA.

„Jeśli mówimy o próbce żołnierza, która została pobrana wcześniej i próbce nieznanego ciała – to są dwa próbki. Jeśli są krewni – to minimum trzy. To byłoby o jedną trzecią tańsze dla państwa i dwa razy szybsze w czasie”, – mówi Abbasow.

Zabobony i „złe znaki”: dlaczego DNA oddało nie wszystkich?

Według danych Rzecznika ds. zaginionych, pobrano próbki DNA za życia u 90% gwardzistów i strażników granicznych. W Siłach Zbrojnych sytuacja jest trudniejsza – tylko nieco ponad jedna trzecia. Przyczyna nie leży tylko w logistyce, ale także w psychologii żołnierzy.

„Niektórzy żołnierze uważają, że to zły znak lub z innych przekonań nie chcą tego robić. Taki procent wynosi około 5-10% w zależności od jednostki”, – zaznacza Dobrosierdow.

Rejestr tatuaży i odciski palców: nowe narzędzia poszukiwania

Biuro Rzecznika aktywnie zajmuje się poszukiwaniem ludzi nie tylko w prosektoriach, ale także w rosyjskich sieciach społecznościowych. Na dzień dzisiejszy jest ponad 2,5 tysiąca osób, których niewola nie została potwierdzona przez Czerwony Krzyż, ale Ukraina ma dowody na ich obecność.

Aby ułatwić poszukiwania, Dobrosierdow proponuje stworzenie państwowego rejestru tatuaży i zbieranie od wojskowych odcisków palców.

„Pytanie polega na tym, że odciski palców można wykorzystać tylko do poszukiwania i identyfikacji, a nie do udowadniania przestępstw. To pozwoliłoby znaleźć osobę na zdjęciach czy filmach, które publikują okupanci”, – podkreśla.

„On już w domu”

Ciało Iwana Szewczenki zostało zwrócone podczas wymiany. DNA uzyskane z włosów, które znalazła Anastazja, pokryło się. Ponadto dziewczyna rozpoznała go po tatuażu „Techno” na brzuchu.

Obecnie „Technik” spoczywa na Cmentarzu Leśnym obok najlepszego przyjaciela Andrieja Prokopca. Wychowali się razem, razem poszli walczyć i razem zginęli. Anastazja przynosi im słodycze i napoje, jak kiedyś w pokojowym Kijowie: „To było święte, zawsze otwieram batonika, jakby oni pili... Najważniejsze, że on już w domu, a nie gdzieś tam leży.”

▶ Na kanale YouTube TSN można zobaczyć pod tym linkiem: Dlaczego DNA czasami nie wystarcza, aby znaleźć bliskich? Jak działają mechanizmy poszukiwania zaginionych


Czytaj także

Reklama