Trump nazwał swojego wysłannika do Ukrainy idiotą: co było przyczyną konfliktu.

Trump nazwał swojego wysłannika do Ukrainy idiotą: co było przyczyną konfliktu
Trump nazwał swojego wysłannika do Ukrainy idiotą: co było przyczyną konfliktu

Jak informuje ТСН: Na początku drugiej kadencji prezydentury Donalda Trumpa między nim a specjalnym wysłannikiem ds. Ukrainy i Rosji Keithem Kelloggiem wybuchł konflikt, który znacząco wpłynął na podział władzy w administracji.

O tym wspomniano w śledztwie.

„On jest idiotą”: przyczyna kłótni

Z informacji źródłowych wynika, że napięcie zaczęło się na początku drugiej kadencji Trumpa, gdy prezydent oburzył się na komentarze Kellogga dotyczące prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Trump, próbując nawiązać własny kanał komunikacyjny z Kijowem, ostro zareagował na słowa swojego podwładnego.

 

„Prezydent nazwał pana Kellogga 'idiotą' w rozmowie z asystentami, po tym jak usłyszał jego słowa o Zełenskim”,
– stwierdzono w materiale.

Ten incydent podważa zaufanie Trumpa do specjalnego wysłannika, którego sam mianował do negocjacji.

„Rosja jest moja, a nie twoja”: chronologia konfliktu

Konflikt między Trumpem a Kellogg zainicjował się właściwie od razu. 26 stycznia podczas narady w Białym Domu Trump oświadczył, że Ukraina nie powinna przystępować do NATO. Kiedy Kellogg próbował złagodzić sytuację, proponując pomysł 'tymczasowego wstrzymania' zamiast pełnej rezygnacji, Trump ostro go przerwał.

 

„Rosja jest moja, a nie twoja”,
– oświadczył Trump, jasno wyrażając swoje stanowisko.

Kellogg musiał odpowiedzieć:

„Dobrze, jest Pan prezydentem”.

Na tym samym spotkaniu minister obrony Pete Genset zaproponował zablokowanie nieużywanych 3,8 miliarda dolarów pomocy dla Ukrainy. Trump zgodził się, mówiąc:

„Nie zrobimy tego teraz”,
a później pochwalił Genseta:
„Pete, świetnie sobie radzisz… nie potrzebujesz, żebym podejmował decyzje”.

„Idiota” i Lincoln

Relacje w końcu pogorszyły się po występie w Fox News, gdzie porównano komentarze Kellogga, w których nazwał Zełenskiego 'odważnym przywódcą', z słowami Trumpa o 'dyktatorze'. Kiedy Kellogg przybył do Gabinetu Owalnego, Trump oskarżył go:

„Czy tak nazywasz Zełenskiego bojownikiem o przetrwanie i odważnym?”
Kellogg nie dał za wygraną:

 

„Panie, tak. Na ukraińskiej ziemi toczy się walka o przetrwanie jego kraju. Kiedy ostatnio amerykański prezydent miał do czynienia z czymś podobnym? To był Abraham Lincoln”.

Ta odpowiedź zaskoczyła Trumpa, a później skarżył się doradcom, że Kellogg —

„idiota”.
Tymczasem europejscy partnerzy w Monachium już zdawali sobie sprawę z niestabilności sytuacji Kellogga.

Podział światopoglądowy: dziecko 'zimnej wojny' przeciwko biznesmenowi

Głęboka przyczyna konfliktu tkwi w różnicach w światopoglądzie. 80-letni Keith Kellogg — generał w stanie spoczynku i weteran Wietnamu, którego pogląd na sytuację uformował się w epoce 'zimnej wojny'. Dla niego Rosja pozostaje historycznym wrogiem, podczas gdy Trump postrzega międzynarodowe relacje jako transakcje biznesowe.

Ta różnica była tak wyraźna, że odczuwano ją nawet w Moskwie. Rosyjscy przedstawiciele otwarcie wyrażali antypatię do specjalnego wysłannika USA, a w otoczeniu Trumpa słychać było ostrzeżenia o potencjalnym zagrożeniu dla Kellogga.

Pełna kontrola — w Pentagonie

W wyniku tego konfliktu kontrola nad ukraińskim kierunkiem de facto przeszła do ministerstwa obrony. Chociaż Kellogg oficjalnie pozostał na swoim stanowisku, rzeczywiste narzędzia wpływu znalazły się w rękach ministra obrony USA.

 

„Trump de facto przekazał pełną kontrolę nad polityką wobec wojny na Ukrainie ministrowi obrony Pete'owi Gensetowi”,
– twierdzą dziennikarze.

To decydujące posunięcie świadczy o zmianie akcentów Białego Domu z manewrów dyplomatycznych na bardziej pragmatyczne podejście wojskowe, które teraz ucieleśnia szef Pentagonu. Pete Genset, znany ze swojej lojalności wobec Trumpa, odegra kluczową rolę w formułowaniu strategii USA dotyczącej wojny.

Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Ukrainy Keith Kellogg planuje odejść, informując swoich współpracowników o swoim zamiarze opuszczenia administracji w styczniu 2026 roku.


Czytaj także

Reklama