W Doniecku usłyszano potężne eksplozje: Himars uderzyły w okupantów.

W Doniecku usłyszano potężne eksplozje: Himars uderzyły w okupantów
W Doniecku usłyszano potężne eksplozje: Himars uderzyły w okupantów

Jak informuje inkorr.com: W nocy z 10 na 11 września w okupowanym Doniecku usłyszano potężne eksplozje, jak informuje portal „Główny Komitet” powołując się na Exilenova+.

Zgodnie z informacjami rosyjskich propagandowych i lokalnych kanałów Telegram, eksplozje doprowadziły do przerw w dostawie energii w centralnych dzielnicach miasta. Według wstępnych danych, Donieck został ostrzelany rakietami z systemu ognia reaktywnego Himars, w wyniku czego ranni zostali rosyjscy żołnierze.

Ataki dronów i rakiet

Wcześniej w okupowanych Doniecku, Makiejewce i Jenakiewem również odnotowano ataki dronów i rakiet. Oddziały specjalne zniszczyły byłe zakłady „Topaz” i punkty dowodzenia jednostek wojskowych. Ten teren był wykorzystywany przez armię okupacyjną do rozmieszczenia sprzętu i personelu.

Pod ostrzałem znalazł się także punkt dowodzenia 41. ogólnowojskowej armii i 20. gwardyjskiej motoryzowanej dywizji strzelców. Siły systemów bezzałogowych przeprowadziły atak na stację pompy naftowej w Federacji Rosyjskiej, starając się zniszczyć potencjał przeciwnika.

W Doniecku miały miejsce serie eksplozji, które spowodowały problemy z dostawą energii, a także ataki na obiekty przemysłowe, w tym na zakład „Topaz”. Eksplozje i ataki rakietowe wyrządziły znaczne szkody struktur wojskowych okupantów.

Wydarzenia w Doniecku świadczą o kontynuacji aktywnych działań bojowych na wschodniej Ukrainie, gdzie ukraińskie siły próbują zadawać ciosy wojskowej infrastrukturze przeciwnika. To może świadczyć o próbie przywrócenia kontroli nad terytorium i zmniejszenia aktywności wojskowej rosyjskich sił.


Czytaj także

Reklama