W gabinecie prezydenta Lwowa znaleziono urządzenie podsłuchowe: szczegóły skandalu.
Jak informuje inkorr.com: W gabinecie lwowskiego mera Andrija Sadowego odkryto urządzenie podsłuchowe. Zdarzyło się to 17 września, kiedy specjaliści znaleźli sprzęt, zamaskowany jako zwykła ładowarka do telefonu radiowego.
Sadowy opowiedział, że podczas sprawdzania usterek telefonu odkryto źle przylutowaną kartę SIM, kartę pamięci i mikrofon do ładowarki. Urządzenie zaczęło fiksować na początku zeszłego tygodnia, po czym zostało przekazane do naprawy. To odkryło prawdę — w biurze znajdowały się urządzenia podsłuchujące.
'Dziś w moim gabinecie znaleziono urządzenie podsłuchowe. W zwykłej ładowarce do telefonu radiowego krzywo przylutowano kartę SIM, kartę pamięci i mikrofon. W zeszłym tygodniu telefon zaczął 'zawieszać się', oddano go do naprawy — efekt widzicie,' - podzielił się mer w mediach społecznościowych.
Obecnie organy ścigania prowadzą dochodzenie w tej sprawie, starając się ustalić winnych i ich motywy. Andrij Sadowy osobiście zwrócił się do policji z prośbą o zbadanie sytuacji związanej z urządzeniem podsłuchowym w swoim biurze.
To wydarzenie wywołało ogólnospołeczny rezonans i poruszyło kwestię bezpieczeństwa osobistych informacji urzędników. Sytuacja wymaga uwagi, ponieważ podobne incydenty mogą mieć poważne konsekwencje nie tylko dla życia osobistego, ale i dla bezpieczeństwa państwowego jako całości.
Czytaj także
- Atak na żołnierzy we Lwowie: czy po tym zdarzeniu zmienią przepisy dla użytkowników hulajnóg elektrycznych?
- Od 1 lipca we Lwowie wchodzą surowe restrykcje dla hulajnóg elektrycznych – co się zmieni
- Funkcjonariusz celny zabił we Lwowie pracownika komisji wojskowej, broniąc brata przed poborem
- Europejscy ministrowie kultury zjechali do Lwowa po rosyjskim ataku – oto co ustalili
- Część zniszczonego budynku we Lwowie zostanie zabezpieczona po ataku z 24 marca
- 25 marca we Lwowie spadły ceny paliw: oto aktualne stawki za benzynę i olej napędowy

