Kupiańsk niemal wyzwolony: w mieście pozostało mniej niż 100 okupantów.

Kupiańsk niemal wyzwolony: w mieście pozostało mniej niż 100 okupantów
Kupiańsk niemal wyzwolony: w mieście pozostało mniej niż 100 okupantów

Jak informuje ТСН: W Kupiańsku kończą się prace związane z oczyszczaniem miasta z rosyjskich żołnierzy, które rozpoczęły się na jesieni. Według ocen Sił Obronnych, w mieście pozostało mniej niż 100 okupantów. Są całkowicie otoczeni i mają poważne problemy z zaopatrzeniem, w szczególności z powietrznym.

O tym poinformował rzecznik Grupy Połączonych Sił Wiktor Trehubow w komentarzu dla 'Suspilne Charków'.

Sytuacja w Kupiańsku

Trehubow zaznaczył, że sytuacja w Kupiańsku poprawiła się dla ukraińskich wojsk. Z danych przechwyconych rozmów wynika, że w mieście przypisano około 30 sygnałów rosyjskich wojskowych, jednak jedna radiostacja jest używana przez kilka osób, więc rzeczywista liczba wroga może być nieco większa.

„Tam pozostają pojedynczy żołnierze przeciwnika, ale są w pełnym okrążeniu. Już mają ogromne problemy z otrzymywaniem zaopatrzenia 'mostem powietrznym', ponieważ po prostu widzimy, gdzie to wszystko spada. Powiedziałbym, że to końcowa faza oczyszczania miasta”, — zaznaczył Trehubow.

On również dodał, że nawet rosyjskie media zmuszone są do uznawania rzeczywistego stanu spraw w Kupiańsku.

Rosyjscy żołnierze, którzy pozostali w mieście, przeważnie ukrywają się w piwnicach w centralnej i północno-zachodniej części Kupiańska.

„Zdecydowanie już mniej niż sto. Sto było niedawno, ale codziennie 'kończą się' po kilka. Myślę, że najprawdopodobniej w pewnym momencie po prostu masowo się poddadzą, ponieważ dla nich już jest całkowicie jasne, że nie mają perspektyw i że ich stamtąd nie wyciągną”, — podkreślił rzecznik.

Jednocześnie, według słów Trehubowa, rosyjskie wyższe dowództwo ma plany zajęcia Kupiańska do lutego 2026 roku, mimo rzeczywistej sytuacji na miejscu.

„Czyli przejąć to samo miasto, które, jakoby, już zajęli. Co więcej, to zadanie stawia ta sama osoba o nazwisku Kuzowlew, która już raz otrzymała za to gwiazdę Bohatera Rosji. Prawdopodobnie chce jeszcze jedną — może pośmiertnie”, — ironicznie zauważył Trehubow.

On również poinformował, że rosyjskie wojska kierują posiłki na północ od Kupiańska, próbując ponownie infiltrować miasto, ale te próby jak dotąd nie przynoszą sukcesu.

„Jeśli chodzi o ich próby wejścia lub infiltrowania miasta z północy, to tam zupełnie bez sukcesu. Teraz próbują, ale nic z tego”, — wyjaśnił rzecznik.

Działania bojowe Rosjanie prowadzą intensywniej na lewym brzegu rzeki Oskil, gdzie starają się zredukować lub zniszczyć ukraiński przyczółek.

„Tam aktywnie atakują, próbują zniszczyć nasz przyczółek, ale jak na razie bez sukcesu. Tam mają nieco łatwiej skoncentrować wysiłki niż pod Kupiańskiem”, — doprecyzował Trehubow.

W ostatnich dniach zauważono zmniejszenie intensywności starć bojowych, co według oceny rzecznika może być związane z reorganizacją rosyjskich sił.

„Ostatnie kilka dni jest więcej reorganizacji niż aktywnych działań. Może wpłynęły na to święta noworoczne, ale starć jest mniej, a zatem straty nieco niższe. Jednocześnie widzimy, że się przygotowują i szybko mogą znów się aktywizować”, — poinformował.

Ponadto, ostatnio rosyjska armia zwiększyła ataki na Kupiańsk, używając głównie bomb lotniczych FAB.

„Najlepszym sposobem przeciwdziałania bombom FAB jest zniszczenie samego samolotu, najlepiej jeszcze na lotnisku. Ale teraz startują z daleka, a nasze samoloty nie mogą działać bezpośrednio nad linią frontu z oczywistych powodów”, — wyjaśnił Trehubow.

Według niego, mimo dużej mocy, te amunicje nie są tak skuteczne, jak spodziewają się rosyjscy żołnierze.

„Są dość niedokładne, chociaż bardzo potężne. Nie zrujnują na pewno wszystkich budynków. To nie jest tak małe miasto, żeby można było zniszczyć je ostrzałem w ciągu kilku dni czy nawet tygodni”, — podkreślił rzecznik.

Przypomniał, że nawet znacznie mniejszy Wołczansk rosyjskie wojska niszczyły prawie przez dwa lata, więc wielkość Kupiańska nie pozwala na zniszczenie miasta tylko bombardowaniami lotniczymi.

Wcześniej Trehubow informował, że odnotowano przemieszczenie wrogich wojsk w kierunku Kupiańska. Dzieje się to zarówno z mniej aktywnych kierunków, jak i z terytorium Rosji.

„Już jest jasne, że mają cele na styczeń. Obejść ten sam Wołczansk, zlikwidować ukraiński przyczółek na wschód od Kupiańska, przejść do Lymana i przeprowadzić infiltrację do tego samego Lymana”, — zaznaczył rzecznik Grupy Połączonych Sił.

Sytuacja w Kupiańsku pozostaje trudna, jednak obrońcy Ukrainy kontynuują aktywne działania w celu wyzwolenia miasta od okupantów. Pomimo planu rosyjskiego dowództwa, ukraińskie plany dotyczące obrony i likwidacji pozostałości wrogich sił pozostają priorytetowe. Warto obserwować dalszy rozwój sytuacji w regionie, ponieważ stan rzeczy może szybko się zmienić.


Czytaj także

Reklama