W obwodzie donieckim ujawniono schemat uchylania się od mobilizacji: sędziowie organizowali fikcyjne orzeczenia.
W jednym z sądów obwodu donieckiego odkryto schemat unikania mobilizacji. Pełniący obowiązki przewodniczącego sądu, jego asystent, zastępca kierownika biura i sekretarz za otrzymane pieniądze pomagali mężczyznom w wieku poborowym uchylać się od wezwania i wyjeżdżać za granicę.
Szczegóły sprawy: według danych śledztwa, uczestnicy organizowali wydanie fikcyjnych orzeczeń za trzy tysiące dolarów i odbierali prawa rodzicielskie matkom, aby wojskowo zobowiązani byli uznawani za jedynych opiekunów nieletnich dzieci. W rezultacie mężczyźni w wieku poborowym uzyskiwali zwolnienie z mobilizacji oraz prawo do wyjazdu za granicę Ukrainy.
Decyzje podejmowano bez rzeczywistych pozwów, płatności opłat sądowych oraz uczestnictwa służb zajmujących się sprawami dzieci. Zastępca kierownika biura sądu rejestrowała nieistniejące sprawy i poświadczała fałszywe orzeczenia pieczęcią państwową. Pełniący obowiązki przewodniczącego sądu wydawał orzeczenia, a sekretarz odpowiadał za przygotowanie fikcyjnych dokumentów i wezwań sądowych.
Jakie kary grożą naruszycielom
Asystent sędziego, zastępca kierownika biura i sekretarz sądu zostali oskarżeni o przemycanie ludzi przez granicę państwową, ingerencję w pracę systemu sądownictwa, fałszerstwo orzeczeń sądowych oraz utrudnianie działalności Sił Zbrojnych. Grozi im do dziewięciu lat pozbawienia wolności.
Sędziemu, który wspierał okupantów, postawiono zarzuty o rozpowszechnianie materiałów, które usprawiedliwiają agresję Federacji Rosyjskiej. Za to grozi jej do ośmiu lat więzienia.
Obecnie rozwiązywane są kwestie dotyczące wyboru środków zapobiegawczych dla podejrzanych. Asystent sędziego został poinformowany o podejrzeniu pod koniec ubiegłego roku, a po kontrolach ustalono, że do schematu zaangażowani są również inni pracownicy sądu.
Przedstawiono szereg groźnych oskarżeń związanych z uchylaniem się od mobilizacji oraz wspieraniem okupantów. W przypadku stwierdzenia winy, podejrzanym grozi poważna kara w postaci pozbawienia wolności. Policja kontynuuje śledztwo w sprawie w celu ustalenia wszystkich okoliczności i winnych popełnionych czynów.Czytaj także
- Apel Zełenskiego z Kijowa: Europa nie może osłabiać sankcji wobec Rosji
- Fala protestów w Ukrainie po dymisji szefa resortu obrony Fedorowa
- Błędy przeszłości się powtarzają: dlaczego Ukraina przegrała walkę o niepodległość sto lat temu
- Ukraina odpiera oskarżenia Moskwy o śmierć inżyniera Zaporoskiej Elektrowni Atomowej – na czym polegają rosyjskie manipulacje?
- Szef CIA: Rosyjscy żołnierze przeżywają na froncie zaledwie 20–30 minut
- Amerykanie uruchamiają procedurę licencyjną na wytwarzanie pocisków Patriot w Ukrainie

