Uderzenie w nagrodzenie w obwodzie dniepropietrowskim: co stało się z brygadą Ostrorogadskiego.
Reakcja 35. Oddzielnej Brygady Marynarki Wojennej
Jak informuje inkorr.com: 35. oddzielna brygada Marynarki Wojennej imienia kontradmirała Mychajła Ostrorogadskiego zareagowała na skoordynowany atak Federacji Rosyjskiej na ukraińskich żołnierzy w obwodzie dniepropietrowskim, który miał miejsce 1 listopada. Na oficjalnej stronie brygady poinformowano o rozpoczęciu współpracy z rodzinami poległych oraz przeprowadzaniu procedur transportu ciał.
„Przede wszystkim składamy szczere kondolencje rodzinom poległych, a rannym - szybkiego powrotu do zdrowia. Również nadal wspieramy organy ścigania w wyjaśnieniu przyczyn tragedii” - oświadczyli w brygadzie.
Świadectwo żołnierza o wydarzeniach
Podczas ataku zginęło ośmiu żołnierzy, 40 zostało rannych, a sześciu zaginęło bez wieści. Jeden z żołnierzy, który znajdował się na miejscu zdarzenia, poinformował, że dowództwo wezwało żołnierzy na nagrodzenie podczas alarmu, co mogło świadczyć o niedotrzymaniu zasad bezpieczeństwa. Kilka minut później nastąpił atak, a on wyraził opinię, że informacja o lokalizacji żołnierzy mogła dostać się do przeciwnika.
„Ludzie muszą znać prawdę. Po prostu stawiam się na miejscu żon swoich towarzyszy, mojej żony. Albo stawiam się na miejscu poległych chłopaków siebie. Ich bliscy w ogóle nic nie wiedzą. Nic im nie mówią. Bo to po prostu niedbałość dowództwa. Bo alarm już był. I należało, aby w promieniu dziesięciu kilometrów wszyscy stamtąd wyjechali. Aby po prostu nikogo tam nie zostało” - powiedział.
Na ten moment oficjalne źródła nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły informacji o liczbie poległych i rannych. Wiadomo, że rosyjskie wojska zaatakowały miejscowość w rejonie Samariwskiego w obwodzie dniepropietrowskim, w wyniku czego zginęli zarówno żołnierze, jak i cywile. Rozpoczęto postępowanie sprawdzające dotyczące ostrzału.
Brygada Mychajła Ostrorogadskiego wyraziła współczucie rodzinom poległych i kontynuuje aktywną pracę w kierunku wyjaśnienia przyczyn tragedii. Anonimowy żołnierz podkreślił znaczenie przestrzegania zasad bezpieczeństwa i wezwał do większej przejrzystości ze strony dowództwa. Na ten moment postępowanie sprawdzające w związku z ostrzałem trwa.
Wydarzenia, które miały miejsce w obwodzie dniepropietrowskim, ponownie podkreślają znaczenie przestrzegania zasad bezpieczeństwa w warunkach wojny. Utrata żołnierzy oraz informacje o możliwych błędach dowództwa budzą niepokój wśród żołnierzy i ich rodzin. Dochodzenie w sprawie ostrzału i komunikacja między dowództwem a żołnierzami pozostają kluczowe w tej sytuacji.Czytaj także
- Rosyjskie drony uderzyły w dziesięć wsi na Charkowszczyźnie: są ranni i zniszczenia
- Śmiertelny wypadek w Kijowie: kierowca z 39 mandatami zabił cztery osoby, w tym dziecko na przejściu
- Sytuacja na Sumszczyźnie: 17 gmin uszkodzonych, dwie ofiary śmiertelne i czterech rannych
- Odesa trzy lata po ataku rakietowym: bilans zniszczeń centrum biznesowego
- Dniepropietrowszczyzna pod ciężkim ostrzałem: dziesięć bomb lotniczych, ranne dziecko i dziesiątki zniszczonych domów
- Atak dronów na zakłady chemiczne w Rosji. Pożar w strategicznym gigancie nawozowym

