Atak na rurociąg 'Przyjaźń'. Jak rosyjska inwazja obnażyła fiasko polityki Orbána i Fico.
Węgiersko-słowacka polityka wobec Ukrainy po rosyjskim ataku
Jak informuje UATV: Rosyjski atak dronem na kluczowy węzeł rurociągu naftowego 'Przyjaźń' w styczniu 2026 roku ujawnił słabość prorosyjskiego kursu premiera Węgier Viktora Orbána i premiera Słowacji Roberta Fico. Po uderzeniu w rejonie stacji 'Brody' w obwodzie lwowskim, które wywołało pożar gaszony przez 10 dni, Węgry i Słowacja zaczęły wywierać presję na Ukrainę, obwiniając ją o problemy z dostawami ropy. Ta reakcja stanowiła polityczny zwrot, zwłaszcza że od jesieni 2025 roku węgierski koncern MOL kupował ukraińską ropę właśnie tym szlakiem.
Zamiast solidarności, Budapeszt i Bratysława odpowiedziały szantażem, wskazując na zmniejszone dostawy. Eksperci oceniają, że działania te służyły bardziej interesom Kremla niż realnym potrzebom energetycznym tych państw. Kontekstem jest strategiczne znaczenie atakowanego węzła, który jest kluczowym punktem sterowania i pompowania ropy na ukraińskim odcinku 'Przyjaźni'.
„Skupienie Orbána wyłącznie na przepompowywaniu ropy rurociągiem 'Przyjaźń' jednoznacznie wskazuje, że kieruje się on wyłącznie chęcią pomocy i realizacji interesów Kremla.”
Ołeh Pasternak
Analityk podkreślił również, że węgierski koncern ma inne możliwości zaopatrzenia, co kwestionuje narrację o absolutnej zależności od tego szlaku:
„Bardzo istotne jest to, że MOL ma, nawiasem mówiąc, wiele innych możliwości kupowania ropy, która nie pochodzi z Rosji.”
Ołeh Pasternak
Ta uwaga wskazuje na możliwość dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia przez węgierską firmę, co stawia pod znakiem zapytania polityczne motywacje rządu.
Gry polityczne w cieniu zależności energetycznych
Sytuację dodatkowo zaostrzyło weto Węgier wobec udzielenia Ukrainie kredytu w wysokości 90 miliardów euro. Cały ten splot wydarzeń uwidacznia złożoność relacji energetycznych w regionie i toczące się w ich cieniu gry polityczne. Polityka Budapesztu i Bratysławy, nastawiona na ochronę własnych interesów w warunkach konfliktu i zależności od rosyjskich surowców, prowadzi do eskalacji napięć z Kijowem.
Incydent ten uwypukla nie tylko tarcia energetyczne, ale też głębszy polityczny konflikt. Komentarze ekspertów, jak te Pasternaka, sugerują, że dywersyfikacja dostaw dla MOL jest możliwa, co mogłoby zmienić strategiczne oblicze sektora energetycznego w Europie Środkowej i osłabić argumenty o przymusowej współpracy z Rosją.
Czytaj także
- Kto może cofnąć rezerwację? Wyjaśniamy przepisy
- Armenia wybiera parlament: 18 ugrupowań politycznych walczy o 101 mandatów
- Bezprecedensowy zwrot: ukraińskie zboże z okupowanych terenów na rosyjskim statku trafi do Kijowa
- Rosyjscy stratedzy przewidują użycie broni jądrowej do 2050 roku: szczegóły raportu
- Londyński szczyt: europejscy liderzy i Zełenski uzgodnią strategię rozmów z Rosją
- Szef wywiadu Ukrainy: Wysadzenie tamy w Nowej Kachowce to ekobójstwo, które musi pociągnąć za sobą konsekwencje

