Rakieta «Oresznik» — to nie nowoczesna broń Rosji: znaleziono w niej radzieckie detale.

Rakieta «Oresznik» — to nie nowoczesna broń Rosji: znaleziono w niej radzieckie detale
Rakieta «Oresznik» — to nie nowoczesna broń Rosji: znaleziono w niej radzieckie detale

Jak informuje ТСН: Rakieta «Oresznik», którą Rosja po raz drugi wykorzystała do ataku na Ukrainę w nocy z 9 stycznia 2026 roku, w rzeczywistości nie jest nowoczesnym opracowaniem, jak twierdzi Kreml. Jej konstrukcja opiera się na przestarzałych radzieckich komponentach.

W wywiadzie dla CNN Andrij Kułczycki, szef laboratorium badań wojskowych KNDISE, zaznaczył, że analiza fragmentów rakiety potwierdza użycie elementów jeszcze z czasów ZSRR.

Wśród znalezionych detali — lampy elektroniczne i żyroskopy wyprodukowane w ZSRR.

„Oto żyroskop z „Oresznika“. Już Jurij Gagarin latał z takim. Odkryliśmy też lampy — zwykłe radzieckie lampy”,
— opowiadał Kułczycki.

Wcześniej w Pentagonie oraz niezależni analitycy wojskowi zwracali uwagę, że „Oresznik” jest modyfikacją systemu rakietowego RS-26 „Rubież”, który z kolei oparty jest na systemie RS-24 „Jars”. Ten system jest w uzbrojeniu Rosji od 2007 roku.

Przypomnijmy, że 9 stycznia, około północy, po raz pierwszy od początku wojny Rosja uderzyła na Lwowszczyznę rakietami „Oresznik”, które poruszały się po trajektorii balistycznej z prędkością około 13 tysięcy km/h — uznawane to jest za „nadwyższą” prędkość.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosja szczególnie wyróżniła atak rakietami „Oresznik” na teren Lwowszczyzny, w pobliżu granic Unii Europejskiej.

Również w Trzecim Korpusie Armijnym zauważono, że nie należy lekceważyć przeciwnika. Zastępca dowódcy Trzeciego Korpusu Armijnego, podpułkownik ZSU Maksym Żorin, zaznaczył, że Ukraińcy mają błędne przekonanie, że Rosjanie są słabym przeciwnikiem. To związane jest z jakością składu przeciętnej piechoty armii okupacyjnej.

 

„Rosjanie mogą kompensować jakość liczbą, bronią i zabezpieczeniem. Wystarczy spojrzeć na poziom rozwoju technologii bezzałogowych i w jakiej liczbie armia RF je stosuje. Zresztą, śmianie się z nieudolnego „Oresznika” w świetle totalnych wyłączeń — to przynajmniej dość dziwne”,
— podkreślił Żorin.

Dodał, że okupanci aktywnie rozwijają technologie, udoskonalają swoją taktykę i, niestety, nadal posuwają się naprzód. Dlatego, jego zdaniem, w tej sytuacji nie ma nic śmiesznego.

Te wydarzenia po raz kolejny przypominają o poważności zagrożenia ze strony Rosji, szczególnie w kontekście nowoczesnych technologii wojskowych. Analizując takie ataki, eksperci podkreślają znaczenie przygotowania i dostosowania ukraińskich sił do nowych wyzwań, co może wpłynąć na strategię obrony kraju w przyszłości.


Czytaj także

Reklama