Węgry stawiają Ukrainie ultimatum w sprawie ropociągu. Termin: 72 godziny.

Węgry stawiają Ukrainie ultimatum w sprawie ropociągu. Termin: 72 godziny
Węgry stawiają Ukrainie ultimatum w sprawie ropociągu. Termin: 72 godziny

Zaostrzenie relacji polsko-węgierskich

Jak informuje TSN.ua: Stosunki między Kijowem a Budapesztem gwałtownie się pogarszają na tle sporu o tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem "Przyjaźń". Węgierska delegacja z sekretarzem stanu w ministerstwie energii, Gaborem Czakiem, przybyła do stolicy Ukrainy na rozmowy, jednak prezydent Wołodymyr Zełenski nie potwierdził oficjalnych spotkań. Budapeszt postawił Kijowowi ultimatum, domagając się przywrócenia przepływu surowca i spełnienia swoich warunków w ciągu trzech dni. Gabor Czako wskazał, że ukraiński rząd otrzymał pismo z żądaniem wznowienia pracy magistrali i umożliwienia kontroli technicznej stacji.

Premier Węgier Viktor Orbán groził nawet siłowym przywróceniem funkcjonowania ropociągu, oświadczając:

„My wygramy, i wygramy siłą”
Równocześnie węgierski parlamentarzysta János Lázár podkreślił, że "pieniądze na razie tu zostaną", co jest aluzją do oczekiwań związanych z uruchomieniem rurociągu. Izba deputowanych na Węgrzech przyjęła także rezolucję sprzeciwiającą się członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej, którą poparło 142 posłów. Ten dokument świadczy o znacznym ochłodzeniu wzajemnych relacji i zamiarze Budapesztu blokowania ukraińskich aspiracji integracyjnych.

Dalsze komplikacje

Sytuację dodatkowo zaognia zatrzymanie w Budapeszcie 5 marca dziewięciu pracowników firmy inkasującej, współpracującej z ukraińskim "Oszczadbankiem". Rząd Węgier uchwalił rozporządzenie nr 49/2026, które wprowadza nowe zasady przechowywania zajętych aktywów, co może negatywnie wpłynąć na bilateralne relacje finansowe. W tym samym czasie międzynarodowe wsparcie finansowe dla Ukrainy przekroczyło już 193 miliardy euro, co pokazuje skalę pomocy sojuszników w obliczu trwającego konfliktu.

Napięcia w relacjach ukraińsko-węgierskich narastają zatem na tle wyzwań politycznych i gospodarczych, zwłaszcza w kontekście tranzytu ropy oraz procesu akcesyjnego Ukrainy do UE. Ten kryzys może mieć długofalowe konsekwencje dla stabilności regionu i współpracy między państwami, a także wpłynąć na bezpieczeństwo energetyczne Europy, wciąż częściowo zależnej od rosyjskich surowców. Kontekst historyczny pokazuje, że rurociąg "Przyjaźń" od dziesięcioleci jest newralgicznym elementem infrastruktury przesyłowej w tej części kontynentu. Kijów będzie musiał aktywnie zabiegać o poparcie partnerów międzynarodowych, aby wzmocnić swoją pozycję w tym złożonym sporze.


Czytaj także

Reklama