Węgry zamykają granice dla trzech Ukraińców po groźbach pod adresem Viktora Orbána.

Węgry zamykają granice dla trzech Ukraińców po groźbach pod adresem Viktora Orbána
Węgry zamykają granice dla trzech Ukraińców po groźbach pod adresem Viktora Orbána

Zakaz wjazdu dla obywateli Ukrainy na Węgry

Jak informuje TSN.ua: Rząd Węgier podjął decyzję o zakazie wstępu na swoje terytorium trzem obywatelom Ukrainy. Na liście znaleźli się generał porucznik Hryhorij Omelczenko, wojskowy Jewhen Karas oraz analityk polityczny Borys Tizenhausen. Powodem tej decyzji były groźby, które Omelczenko skierował wobec premiera Viktora Orbána.

Gergely Gulyás, przedstawiciel węgierskiego rządu, poinformował, że Omelczenko groził

„zabiciem premiera i radził mu, by pomyślał o swoich dzieciach i wnukach”
, a także podkreślił, że
„wystarczającym powodem do zakazu wjazdu jest fakt, że rzekomo stoi na czele neonazistowskiej grupy i grozi Orbánowi”
. Z kolei Jewhen Karas został określony jako lider neonazistowskiej grupy C14, co dodatkowo komplikuje sytuację wokół jego osoby.

Ponadto Borys Tizenhausen dyskutował o możliwości wysłania ukraińskich wojsk na Węgry. To wzbudziło niepokój w węgierskim rządzie i stało się kolejnym powodem nałożenia zakazu wjazdu. Decyzja premiera Węgier o blokowaniu pomocy finansowej dla Ukrainy spotkała się również z krytyką ze strony innych przywódców Unii Europejskiej, co podkreśla napięcie w relacjach między tymi krajami.

Napięcie w stosunkach dwustronnych

Zakaz wjazdu dla trzech ukraińskich obywateli uwydatnia rosnące napięcie między Ukrainą a Węgrami, które od dawna mają spory, między innymi dotyczące praw mniejszości narodowych oraz polityki wobec Ukrainy w kontekście konfliktu zbrojnego. Ta decyzja może mieć dalekosiężne konsekwencje dla relacji dwustronnych, ponieważ Węgry nadal blokują pomoc finansową dla Ukrainy, co budzi obawy wśród sojuszników w Unii Europejskiej.

Warto śledzić dalszy rozwój wydarzeń i reakcję międzynarodowej społeczności na te działania. Napięta sytuacja może wpłynąć na przyszłe rozmowy dyplomatyczne w regionie.


Czytaj także

Reklama