Oszukał wojsko fałszywym orzeczeniem o niepełnosprawności żony – sąd w Dykańce ukarał go grzywną.
Mężczyzna z obwodu połtawskiego unikał mobilizacji dzięki podrobionemu dokumentowi
Jak informuje Novyny.live: Mieszkaniec wsi Balasne w obwodzie połtawskim posłużył się sfałszowanym zaświadczeniem o niepełnosprawności swojej żony, aby uzyskać odroczenie od służby wojskowej. Sąd Rejonowy w Dykańce 2 czerwca wydał wyrok skazujący go na karę grzywny za użycie podrobionego dokumentu. Oskarżony przedstawił fałszywe orzeczenie o drugiej grupie niepełnosprawności, co miało usprawiedliwić jego zwolnienie z obowiązku mobilizacyjnego.
5 listopada ubiegłego roku mężczyzna otrzymał odroczenie ważne do 2 lutego bieżącego roku. Jednak 9 lutego ponownie wykorzystał ten sam podrobiony dokument, co przedłużyło jego zwolnienie aż do 3 maja. Po rozpatrzeniu sprawy sąd wymierzył mu grzywnę w wysokości 850 hrywien.
Konsekwencje prawne i dalsze postępowanie
Zgodnie z ogłoszonym wyrokiem skazany ma 30 dni na wniesienie apelacji. Jeśli odwoła się od decyzji, sprawą zajmie się Połtawski Sąd Apelacyjny.
Sprawa ta unaocznia poważny problem unikania mobilizacji na Ukrainie, który pozostaje palącą kwestią w kontekście trwających działań wojennych i prowadzonych poborów. Wykorzystywanie sfałszowanych dokumentów do uzyskania odroczenia grozi surowymi sankcjami prawnymi, co potwierdza decyzja sądu w tej konkretnej sprawie. Wyrok ten może również wpłynąć na zaostrzenie kontroli mobilizacyjnych i wzmożenie działań przeciwko podobnym nadużyciom.
Czytaj także
- Nowe świadczenia mieszkaniowe dla żołnierzy od 2026 roku: kto może liczyć na darmowe lokum?
- Jednorazowe świadczenie z okazji Święta Niepodległości: kto otrzyma pieniądze w 2026 roku?
- Kiedy wycinka samosiejek na działce grozi mandatem? Nowe zasady dla właścicieli gruntów
- Jak ojciec wielodzietny może legalnie uniknąć powołania do wojska?
- Gwałtowne zamieszki w Genewie przed szczytem G7 – policja użyła gazu łzawiącego
- Polka po dwóch dekadach w Ukrainie wydała książkę obalającą mity

