Ukraina przypomniała Węgrom, kto jest winny problemom na rynku energii w Europie.


Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zareagowało na oświadczenia kierownictwa Węgier dotyczące wpływu decyzji Ukrainy o niewydłużaniu umowy tranzytowej z Rosją na ceny dla konsumentów.
Ministerstwo twierdzi, że taka kampania informacyjna jest politycznie motywowana i ma wewnętrzne cele. Przypominają, że Komisja Europejska oświadczyła, że decyzja Ukrainy nie wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne i ceny w Europie.
Ministerstwo zauważa również, że Rosja zawsze była przyczyną problemów na rynku energetycznym Europy i wykorzystywała energię jako broń.
Obecnie Komisja Europejska i kraje europejskie aktywnie pracują nad zwiększeniem niezależności energetycznej i dywersyfikacją źródeł dostaw. Wiele krajów już zwraca się do alternatywnych dostawców z USA i Bliskiego Wschodu.
Ukraina jest gotowa do przystąpienia do UE i NATO, jeśli Węgry wybiorą członkostwo w WNP lub ODKB. Jednak jeśli Węgry chcą zakończyć wojnę, muszą wzmocnić swoje bezpieczeństwo energetyczne i niezależność razem z resztą Europy i USA.
Czytaj także
- Witkoff spotkał się w Waszyngtonie z posłańcem Putina: Reuters dowiedział się szczegółów
- Trump nie wprowadził ceł na Rosję, Białoruś i Koreę Północną: NYT poznał przyczynę
- Bessent zapowiedział wizytę ukraińskiej delegacji w USA: co będą omawiać
- Ceny złota ustanowiły rekord, a ropa spadła: rynki szybko zareagowały na taryfy Trumpa
- Rosjanie próbują przebić się do Pokrowska: szczegóły od Sił Obrony
- Europa przygotowuje odpowiedź na taryfowy cios Trumpa