Śmierć Wiktorii Roszczyny w niewoli: relacje o torturach i prześladowaniu.
Męczeństwo dziennikarki
Jak informuje Novyny.live: Wiktorii Roszczyny, ukraińskiej dziennikarce, nie udało się przeżyć rosyjskiej niewoli. Podczas przetrzymywania w areszcie śledczym w Taganrogu była poddawana presji psychicznej oraz fizycznemu znęcaniu się. Jej tragiczny stan psychiczny potwierdza próba samobójcza poprzez podcięcie żył.
Okrutna rzeczywistość więzienia
Świadectwo na temat warunków, w jakich Roszczyna była przetrzymywana, złożył były jeniec o pseudonimie 'Britva', uwolniony w październiku 2025 roku. Według niego rosyjscy strażnicy uważali, że dziennikarka zachowywała się zbyt aktywnie i głośno. Wymagali od niej absolutnej ciszy i uległości, co doprowadziło do załamania nerwowego Roszczyny i wywołało gniew oprawców. Takie praktyki są charakterystyczne dla systemu penitencjarnego służącego łamaniu woli więźniów.
Za swoją odwagę Wiktoria Roszczyna została uhonorowana pośmiertnie wysokim odznaczeniem. Ostatnie miejsce spoczynku znalazła na Cmentarzu Bajkowskim, co było wyrazem hołdu dla dziennikarki wyróżniającej się nieugiętą postawą.
Śmierć Wiktorii Roszczyny dobitnie ukazuje ogromne niebezpieczeństwa, na jakie narażeni są dziennikarze pracujący w rejonach ogarniętych wojną. Jej tragiczne losy budzą oburzenie i przypominają o pilnej potrzebie globalnej ochrony praw osób zbierających i przekazujących informacje. Pośmiertne uznanie jej zasług jest świadectwem, że ofiary takich okoliczności nie zostaną zapomniane, a ich walka o prawdę będzie inspiracją dla innych.
Czytaj także
- Nawet 19 400 zł na zakup opału – kto może ubiegać się o wsparcie z państwowej kasy?
- Ruszyły zapisy na dopłaty do mieszkań dla przesiedleńców z obwodu chmielnickiego
- Jak literatura kształtuje tożsamość USA? Siła wielkiej amerykańskiej powieści
- Jednorazowe dodatki do emerytur w sierpniu 2026: ile dostaną poszczególne grupy Ukraińców?
- Kto może trafić na listę poszukiwanych przez WKU? Nowe zasady dla Ukraińców
- Mieszkańcy Ołeszek błagają o korytarz humanitarny: ewakuacji oczekuje 6 tys. osób, w tym 200 dzieci

