W Odessie odbyła się akcja za więźniami: krewni opowiedzieli o bólu oczekiwania.
Akcja wspierająca obrońców w Odessie
W Odessie odbyła się akcja-przypomnienie o ukraińskich żołnierzach i cywilach, którzy są w niewoli lub zaginęli. Krewni przynieśli ich zdjęcia, trzymali plakaty z wezwaniami, aby nie zapominać i nie milczeć.
O tym z miejsca wydarzenia informuje korespondent Nowiny.LIVE.
Historie ludzi, których bliscy są w niewoli lub zaginęli
Przy dworcu kolejowym w Odessie zgromadziły się dziesiątki osób ze zdjęciami tych, których nie widzieli od miesięcy lub nawet lat. Niektórzy trzymali w rękach dziecięce rysunki, które nigdy nie dotarły do adresatów. Na plakatach znajdują się hasła 'Nie potrzebujemy raportów, potrzebujemy ludzi', 'Nie ma czasu na milczenie' i 'Nasza obojętność to broń wroga.'
Wśród tych, którzy czekają, są ludzie, którzy przeżywają niepewność i pielęgnują wiarę w powrót swoich bliskich. Krewni dzielą się swoimi uczuciami i przeżyciami, mając nadzieję na lepsze.
Akcja w Odessie stała się symbolem wsparcia dla rodzin żołnierzy i cywilów, którzy zaginęli lub są w niewoli. Uczestnicy akcji wyrazili swoje pragnienie, aby nie zapominać o ich bliskich i kontynuować walkę o ich uwolnienie.
Czytaj także
- Kijów i Kiszyniów na drodze do Unii: tempo akcesji zależy od spełnienia wymogów Brukseli
- Według Zełenskiego naciski na Rosję są zbyt słabe po ataku na Krzywy Róg
- Trump wzywa Zełenskiego do odważniejszych kroków – co ustalono podczas szczytu G7
- Kreml sieje dezinformację, by zablokować wejście Ukrainy do UE – ostrzega szef Kancelarii Prezydenta
- Niemiecki minister obrony apeluje do Europy: przygotujcie się na ograniczenie amerykańskiego wsparcia wojskowego
- Trump naciska na Zełenskiego: Waszyngton chce twardszej polityki wobec Moskwy

