Skok cen biletów w Odessie: przejazd autobusem kosztuje już 25 hrywien.
Drożyzna w komunikacji miejskiej
Jak informuje Novyny.live: Od 27 czerwca 2023 roku mieszkańcy Odessy muszą płacić 25 hrywien za jednorazowy przejazd miejskim minibusem. To efekt rosnących kosztów paliwa i utrzymania taboru – wcześniej cena wynosiła 20 hrywien. Decyzję o podwyżce podjęto po tym, jak od grudnia 2024 roku znacząco wzrosły ceny benzyny i oleju napędowego, co bezpośrednio przełożyło się na stawki.
Reakcje odessan są mieszane. Część z nich rozumie przyczyny podwyżek.
„Skoro paliwo zdrożało, to naturalne, że i ceny biletów idą w górę” – mówi mieszkanka Alla. „Rozumiem, skąd bierze się ten wzrost – wyższe ceny wszystkiego ciągną za sobą koszty transportu” – dodaje Serhij.
Kontrowersje wokół nowych stawek
Decyzja wywołała mieszane uczucia. Niektórzy oceniają ją negatywnie, zwłaszcza w kontekście osób o ograniczonych dochodach.
„Jestem przeciwna, ale co zrobić? Najgorzej mają emeryci” – komentuje Iryna.Inni przyznają, że podwyżka jest logiczną konsekwencją sytuacji gospodarczej. „Wszystko jest zgodne z logiką: ceny rosną, paliwo drożeje, ale w tych trudnych czasach ludziom będzie ciężko” – podkreśla Oksana.
Pieszo zamiast autobusem
Niektórzy mieszkańcy już szukają alternatyw. „W moim wieku dobrze jest chodzić pieszo. Już podjęłam decyzję, bo minibusy stały się za drogie” – mówi Tetiana. Wzrost opłat za przejazdy skłania odessan do zmiany nawyków, co może wpłynąć na popyt na transport publiczny i zmienić układ komunikacyjny w mieście.
Podwyżka cen biletów w Odessie to jeden z przejawów szerszych trendów ekonomicznych, które odbijają się na codziennym życiu mieszkańców. W odpowiedzi na rosnące koszty ludzie zaczynają dostosowywać swoje zachowania, wybierając tańsze lub darmowe formy przemieszczania się, co w dłuższej perspektywie może zmniejszyć liczbę pasażerów minibusów.
Czytaj także
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa
- Ekspert wskazuje próg, po którym rosyjska gospodarka nie wróci już do światowej czołówki
- Benzyna w Rosji na wagę złota: kolejki zabijają, a rząd faworyzuje Moskwę kosztem regionów

