Wielkie korki na granicy z Mołdawią: gdzie największy postój i jak ominąć.
Dziś, 13 sierpnia, na trasie Odessa-Reni utworzyło się kilka korków na przejściu granicznym w kierunku Mołdawii, z których największy znajduje się na Palance. W drodze do Rumunii również odnotowano zatory, jednak jest ich znacznie mniej.
O tym informują Nowiny.LIVE na podstawie usług kartograficznych Google Maps.
Korki do Mołdawii
Na punkcie przepustowym 'Palance - Majaki - Udobne' obecnie tworzy się duży korek samochodów. Na drodze do niego również obserwuje się zatory, większość z nich znajduje się przy wsi Majaki. To lepiej wziąć pod uwagę podróżującym przy planowaniu trasy. Jeśli chodzi o 'Staro Kozacze - Tudora', przejazd jest obecnie wolny. Na przejściu w Reni, według danych serwisu kartograficznego, zatorów nie obserwuje się.
Korki do Rumunii
W pobliżu najbliższego do Rumunii promowego przejścia 'punkt przepustowy 'Orliwka - Isakcza' obecnie nie ma korków. W rejonie kanału Kofa nie odnotowano zatorów. Jednak obserwuje się korek samochodów w pobliżu przygranicznej wsi Broska, dlatego lepiej go ominąć. Podróż z Odessy zajmie nie mniej niż 4 godziny.
Przypominamy, że niedawno pisaliśmy o nowych wymaganiach dla turystów podróżujących do Mołdawii za kółkiem. A także o dokumentach, które należy zabrać ze sobą do Rumunii, oprócz paszportu zagranicznego.
Każdego dnia setki ludzi podróżują przez ukraińskie granice, dlatego powstawanie korków na drogach jest ważną informacją dla kierowców i podróżnych. Raport o sytuacji na granicy z Mołdawią i Rumunią pomoże w planowaniu tras i unikaniu niepotrzebnych opóźnień.Czytaj także
- Nocny atak dronów na Zaporoże: 119 maszyn, jedna ofiara śmiertelna i siedmiu rannych
- Kijowianin ranny w ataku: karetka nie chciała jechać z powodu alarmu lotniczego
- Zmasowany atak dronów na Zaporoże: ofiara śmiertelna i ranni wśród cywilów
- 17 czerwca 2023 roku: Rosyjskie ataki na pięć regionów Ukrainy – są zabici i dziesiątki rannych
- Atak na Ławrę Kijowsko-Peczerską: straty sięgają pół miliarda hrywien
- Katastrofa bombowca na Podolu: DBR bada okoliczności śmierci dwóch pilotów

