Jak legalnie wyjść z rejestru poszukiwanych, mając prawo do odroczenia służby.
Przypadek Artema z Odessy
Jak informuje TSN.ua: Mieszkaniec Odessy o imieniu Artem, który posiada prawnie przyznane odroczenie od mobilizacji z powodu opieki nad bliską osobą, został wpisany do rejestru osób poszukiwanych. Pomimo ważnych, ustawowych podstaw do odroczenia, Artema umieszczono w wykazie z powodu odmowy stawienia się przed wojskową komisją lekarską (WKL). Jego odroczenie jest odnotowane w aplikacji "Rezerwa+" oraz rejestrze "Oberih", co jednak nie uchroniło go przed problemami.
Możliwe sposoby rozwiązania sprawy
Prawnicy wskazują, że w sytuacji Artema istnieje kilka dróg wyjścia z rejestru poszukiwanych. Jurij Ajwazjan podkreśla, że mimo odnotowanych "grzywien" w systemie, mogą nie istnieć prawne podstawy do ich nałożenia. Władysław Derij również wyraził opinię, że w opisanym przypadku wpis do rejestru jest bezprawny, a sprawę należy umorzyć z powodu przedawnienia.
Zgodnie z ukraińskim prawem, wysokość grzywny za naruszenie zasad ewidencji wojskowej wynosi 8500 hrywien. Jednocześnie, na mocy artykułu 38 Kodeksu Ukrainy o wykroczeniach administracyjnych (KUwA), termin przedawnienia do pociągnięcia do odpowiedzialności wynosi trzy miesiące od dnia wykrycia naruszenia, jednak nie później niż rok od momentu jego popełnienia. Warto zaznaczyć, że przepisy o przedawnieniu są kluczowym mechanizmem ochrony praw obywateli.
Osoba posiadająca odroczenie może podjąć kilka kroków, aby zostać skreśloną z rejestru:
- Należy uiścić grzywnę, jeśli jest to możliwe.
- Artem może złożyć wniosek do terytorialnego centrum poboru (TCC) z prośbą o umorzenie sprawy i wykreślenie z rejestru poszukiwanych.
Władysław Derij radzi:
"Już teraz możecie osobiście lub za pośrednictwem 'Ukrapocztu' listem poleconym zwrócić się do TCC z wnioskiem o umorzenie sprawy i anulowanie poszukiwań, ponieważ upłynął termin do pociągnięcia do odpowiedzialności administracyjnej!"
Możliwa jest także opcja złożenia skargi do wyższych instancji, jeśli sprawa nie zostanie rozstrzygnięta na poziomie lokalnym. Ta sytuacja uwydatnia, jak istotna jest znajomość swoich praw i możliwości działania w przypadku nieporozumień z organami wojskowymi.
Przypadek Artema ilustruje trudności, z jakimi mierzą się obywatele posiadający legalne podstawy do odroczenia, a jednak narażeni na prześladowania z powodu błędów biurokratycznych. Znajomość przysługujących praw i dostępnych ścieżek działania staje się szczególnie ważna w warunkach stanu wojennego, gdy kwestie mobilizacji i ewidencji wojskowej są niezwykle wrażliwe. Odpowiednie kroki i odwołania mogą pomóc uniknąć dalszych komplikacji i ochronić prawa obywatelskie.
Czytaj także
- Sześć miesięcy na zgłoszenie roszczeń: czy spadkobiercy muszą spłacać długi zmarłego?
- Nawet 12 300 zł miesięcznie dla bezrobotnych w Ukrainie: kto może liczyć na wsparcie finansowe
- Nawet 12 300 zł dla przesiedleńców – ruszył nabór wniosków o nowe wsparcie
- Mieszkania ważniejsze niż auta: rząd nie wypłaci odszkodowań za pojazdy zniszczone podczas wojny
- Ponad 91 miliardów zaległości wobec emerytów – spłata może potrwać niemal sto lat
- Kto w 2026 roku może spodziewać się wezwania? Nie wszyscy zaktualizowali dane w systemie

