Wrogi używają kursantów i poborowych w oddziałach szturmowych - wojskowy.
W rosyjskich grupach szturmowych używają kursantów z najwyższych wojskowych uczelni i poborowych, których przenoszą na umowę. Oświadczył to rzecznik ukraińskiej armii ochotniczej 'Południe' Serhij Braczuik.
Zauważył także, że kursanci wojskowych uczelni są używani jako dowódcy pododdziałów piechoty i grup szturmowych. 'Wielu poborowych próbuje przenieść na umowę, to najłatwiejsza droga pod presją i obietnicą dużych pieniędzy. Odbyli kilka miesięcy służby, pokazali swoje umiejętności i zostali wysłani do grup szturmowych, które działają na całej linii frontu', - zauważył Braczuik.
Jak podkreślił rzecznik, świadczy to o tym, że Federacja Rosyjska ma różne sposoby na uzupełnienie swoich sił, ale również dowodzi, że zasoby kraju-agresora nie są nieskończone. Tymczasem Kreml obawia się powszechnej mobilizacji.
'Nasze obserwacje pokazują, że ten zasób, przede wszystkim ludzki, jest faktycznie wyczerpywany. Wrogowi kończą się zapasy uzbrojenia, rzucił wszystko na front. Istnieją być może środki OPL do ochrony Krymskiego [Kerczeńskiego] mostu, ale to nie pomoże. Sytuacja w głębi FR wskazuje, że brakuje tam środków OPL', - dodał Braczuik.
Czytaj także
- Niemcy dołożyły 25 mld euro do budżetu NATO – Europa znacząco zwiększa wydatki na obronność
- Doradca Zełenskiego: 95% działań wojennych Rosji to ataki na cywilów
- Moskwa straszy bronią atomową w odpowiedzi na litewskie plany w NATO
- Ile czasu zajmie Ukrainie uruchomienie własnej produkcji pocisków do Patriotów?
- Irlandia podejmie się rozszerzenia UE – czy to odblokuje negocjacje z Ukrainą?
- Własna taktyka zastawiła pułapkę na Putina: dlaczego rozejm nie wchodzi w grę

