Trump ogranicza prawa osób transpłciowych: jak zmiany wpływają na miliony Amerykanów.

Trump ogranicza prawa osób transpłciowych: jak zmiany wpływają na miliony Amerykanów
Trump ogranicza prawa osób transpłciowych: jak zmiany wpływają na miliony Amerykanów

Stosunek Trumpa do osób transpłciowych

Jak informuje Vox: Kiedy Donald Trump został prezydentem w 2017 roku, nie było oczywistym, że społeczność transpłciowa ma powody do obaw. Przed prezydenturą wyrażał się głównie pozytywnie lub przynajmniej tolerancyjnie wobec osób LGBTQ+. Na przykład podkreślał, że nie ma problemu z zatrudnianiem gejów i popierał zmiany w Ustawie o prawach obywatelskich z 1964 roku, aby bezpośrednio zabronić dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Również zniósł zakaz udziału transpłciowych w swoich konkursach piękności, zaangażował się w walkę przeciwko poprawce 'łazienkowej' z Północnej Karoliny i zapewniał, że jego żona, transpłciowa gwiazda reality show Caitlyn Jenner, może korzystać z dowolnej toalety w Trump Tower. Trump pozycjonował się jako 'sojusznik' społeczności LGBTQ+.

Jednak podczas swojej pierwszej kadencji przyjął kilka anty-trans działań, w tym zakaz służby transpłciowych w wojsku oraz zniesienie ochrony przed dyskryminacją w sferze medycznej.

Anty-trans retoryka podczas kampanii 2024 roku

W kampanii na wybory w 2024 roku retoryka przeciwko 'radykalnej ideologii genderowej' stała się bardziej wrogo nastawiona. Często emitowana kampania reklamowa Trumpa stwierdza, że 'Kamala jest za nimi/ich. Trump jest za wami'. A wraz z rozwojem jego drugiej kadencji, ataki Trumpa na prawa transpłciowych stały się jeszcze bardziej zażarte.

Today, Explained prowadząca Noel King rozmawiała z Kate Sosin, która relacjonuje kwestie LGBTQ+ dla The 19th, na temat tego, jak anty-trans polityki administracji Trumpa wpływają na transpłciowych Amerykanów.

Poniżej przedstawiamy fragment ich rozmowy, skrócony dla jasności. Więcej szczegółów można znaleźć w pełnym podcaście, słuchaj Today, Explained wszędzie.

Zmiany podczas kadencji Trumpa

Trump jest zwykle uważany za najbardziej anty-LGBTQ+ prezydenta w historii, co w dużej mierze wiąże się z jego podejściem do praw transpłciowych. W 2017 roku, gdy pierwszy raz objął urząd, nie było jasne, jak będzie się odnosił do kwestii LGBTQ+. Jednak z czasem znacznie zaostrzył anty-trans retorykę. Z politycznego punktu widzenia, polityki dotyczące transpłciowych tylko się nasilały.

Od pierwszego dnia prezydentury, Trump podpisał wykonawcze zarządzenie, w którym jego administracja uznała tylko dwie płci: mężczyznę i kobietę. Ta definicja faktycznie wykluczyła transpłciowych z życia publicznego.

Ograniczenia dostępu do opieki zdrowotnej

Administracja Trumpa również ograniczyła dostęp do usług medycznych potwierdzających płeć dla młodzieży, a także zniesła federalne fundowanie dla instytucji medycznych, które je świadczyły. To doprowadziło do zmniejszenia liczby szpitali i klinik oferujących takie usługi.

Sytuacja z paszportami dla osób transpłciowych

Jeśli chodzi o uzyskiwanie paszportów, administracja Trumpa nie akceptowała zmiany oznaczenia płci. To spowodowało poważne problemy, ponieważ wiele osób pozostawało bez dokumentów administracyjnych, co stawiało je w trudnej sytuacji.

Wnioski

W ciągu ostatnich 10 miesięcy życie dla transpłciowych w warunkach drugiej kadencji Trumpa stało się znacznie trudniejsze. Wielu rodziców transpłciowych dzieci opuszcza kraj lub planuje to zrobić, ponieważ nie mogą uzyskać niezbędnej opieki medycznej i obawiają się przemocy. Uczucie niebezpieczeństwa wśród osób transpłciowych pozostawia monumentalny ślad!

Wybór Donalda Trumpa na nową kadencję może wpłynąć na prawny status osób transpłciowych, ich dostęp do usług medycznych i ogólny stan bezpieczeństwa. Sytuacja ta dotyczy nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale także globalnej społeczności, ponieważ prawa transpłciowych pozostają ważnym zagadnieniem w walce o równość.


Czytaj także

Reklama