Od 27 lutego ceny paliw mogą skoczyć nawet o 140%. Co dalej z rynkiem po zamknięciu rafinerii?.

Od 27 lutego ceny paliw mogą skoczyć nawet o 140%. Co dalej z rynkiem po zamknięciu rafinerii?
Od 27 lutego ceny paliw mogą skoczyć nawet o 140%. Co dalej z rynkiem po zamknięciu rafinerii?

Nagły wzrost zapotrzebowania na paliwa w Ukrainie

Jak informuje Novyny.live: Od 27 lutego 2026 roku na Ukrainie obserwuje się gwałtowny wzrost zapotrzebowania na produkty naftowe. W przypadku benzyny bezołowiowej 95 wzrost ten szacuje się na 40–70%, a dla oleju napędowego na 60–140%. Główną przyczyną tego skoku jest wstrzymanie pracy największej krajowej rafinerii, co zmusza Ukrainę do zwiększenia importu paliw. Taka sytuacja stwarza ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Jak podają operatorzy rynku, 'zakupy benzyny wzrosły o 40–70%, a oleju napędowego o 60–140%' – poinformował Paweł Kyrylenko. Ta niepokojąca tendencja skłoniła ekspertów i władze do działania. Sprawą możliwych praktyk antykonkurencyjnych na rynku paliwowym zajmuje się już Ukraińska Komisja Antymonopolowa (AMKU).

Przyczyny podwyżek cen produktów naftowych

Na wzrost cen paliw wpływa splot kilku kluczowych czynników:

  • rosnący popyt przy jednoczesnym spadku podaży i zmniejszaniu się zapasów;
  • wzrost rzeczywistych kosztów zakupu produktów naftowych;
  • podrożenie usług logistycznych i transportowych;
  • brak możliwości porównania warunków i skali magazynowania paliw na terytorium Ukrainy.

Daniił Hetmancew wyraził obawy, że niedobory paliw i smarów mogą pojawić się już tej wiosny. Sytuacja wymaga natychmiastowych działań ze strony państwa i przedsiębiorstw, aby zapobiec potencjalnym kryzysom w zaopatrzeniu Ukrainy w produkty naftowe. Wstrzymanie pracy kluczowego zakładu przetwórczego obnażyło słabość krajowego rynku i jego zależność od importu.

Obecny wzrost popytu na paliwa odzwierciedla nie tylko wyzwania ekonomiczne, ale i społeczne, przed którymi stoi Ukraina. Może to prowadzić do dalszych podwyżek cen dla końcowych odbiorców i problemów z dostępnością. Działania organów państwowych, takie jak śledztwo AMKU, są krokiem w kierunku stabilizacji, jednak przyszłość bezpieczeństwa energetycznego kraju pozostaje niepewna.


Czytaj także

Reklama