FSB zaproponowało matce zdradę za kontakt z córką: historia uwięzionej z Chersonia.
Jak informuje ТСН: Witając po ukraińsku 'dzień dobry', 27-letnia Darja Pawłowa stała się ofiarą prześladowań wojsk rosyjskich w Heniczesk, Chersoń. Oskarżono ją o zdradę stanu i wysłano do więzienia na 12 lat.
Powrót do domu stał się pułapką
Olga Pawłowa, matka Darji, mieszka w Kijowie. W 2021 roku jej córka wróciła do Chersonia, aby opiekować się babcią. Po inwazji Darja zdecydowała się zostać. Wtedy jej mąż, Aleksander, poszedł na front i zginął w maju 2024 roku w pobliżu Awdijiwki. Darję aresztowano jesienią tego samego roku.
„Kiedy zginął mąż, jeszcze nie zdążyłam się otrząsnąć, i zabrano mi dziecko” — mówi Olga.
Prześladowania za ukraiński język
Olga przypomina, że Rosjanie zwrócili uwagę na jej córkę już w pierwszym roku okupacji, gdy słyszeli, jak rozmawia po ukraińsku.
„Dasha, wchodząc do sklepu, mówi 'dzień dobry'. A gdzieś za półkami stali żołnierze. Za ten 'dzień dobry' dostała cios w żebra” — opowiada Olga Pawłowa.
Po tym okupanci zaczęli naciskać na Darję, zmuszając ją do przyjęcia obywatelstwa Rosji.
„Zmusili ją do wzięcia paszportu FR w sierpniu 2023 roku, a już 20 grudnia przyszli do niej i zabrali paszporty — ukraiński i rosyjski. Od tego momentu stała się osobą, która nie może wyjechać” — dodaje Olga.
Proces i propozycja FSB
Darję oskarżono o współpracę z ukraińskimi służbami bezpieczeństwa. Przed sądem odebrano jej obywatelstwo rosyjskie, a proces o 'zdradę stanu' trwał.
Wyrok ogłoszono — dwanaście lat więzienia. Na nagranym wideo widać, jak podczas ogłaszania wyroku Darja się uśmiecha, co świadczy o jej niewzruszoności.
Przed wydaniem wyroku do matki dzwonili z FSB, proponując zdradzenie Ukrainy w zamian za poprawę sytuacji Darji.
„Proponowano mi współpracę w zamian za to, żebym mogła dzwonić do dziecka lub nawet czasami widzieć ją przez wideokonferencję” — mówi Olga Pawłowa.
Odmówiła kategorycznie tej propozycji.
Stan zdrowia w katowniach
Jedynym kontaktem z córką są listy, które przechodzą przez rosyjską cenzurę: „Wszystko pokrojone, wszystko tu przekreślone, a tu wycięto kawałek”.
Najtrudniej Olge jest czytać o stanie zdrowia Dashi. W rosyjskich katowniach wybito jej zęby, złamano kilka kości, a 27-letnia dziewczyna przeszła mikrozawał.
Olga ma nadzieję, że ukraińskim negocjatorom uda się uwolnić jej córkę, a jej wsparciem jest mały piesek Bonia, prezent od męża i córki.
Ta historia jest jaskrawym przykładem brutalności, z jaką stykają się Ukraińcy podczas wojny. Podkreśla nie tylko tragedię o osobistym wymiarze, ale także systematyczne prześladowania, którym podlegają ludzie w okupowanych terytoriach. Walka o sprawiedliwość i bezpieczeństwo trwa, ponieważ każda taka historia jest ważna dla zrozumienia sytuacji na Ukrainie.
Czytaj także
- Decyzja Zełenskiego ws. wyjazdu do Polski – poznamy ją po 21 czerwca
- Kijów stawia sprawę jasno: rozmowy z Warszawą tak, ale na wrogie gesty odpowiedź będzie natychmiastowa – oświadczenie Szefyhy
- Ukraina uderzyła w cele na Krymie. Zełenski potwierdza: trafiono bazę paliw i rosyjską logistykę
- Były polski parlamentarzysta zwraca odznaczenie prezydentowi w geście sprzeciwu wobec wsparcia dla Zełenskiego
- Brytyjski premier na celowniku: ponad stu posłów domaga się odejścia Starmera
- Brak unijnego poparcia dla amerykańskiej interwencji w Iranie – co dalej?

