Chiński satelita ledwo uniknął kolizji z Starlink: zagrożenie katastrofą kosmiczną.
Jak informuje ТСН: Low Earth orbit staje się coraz bardziej zatłoczona, co stwarza poważne zagrożenia dla infrastruktury kosmicznej. Niedawny incydent, który miał miejsce po wystrzeleniu chińskiej rakiety Kuaiqzhou-1A, kiedy jeden z satelitów zbliżył się do urządzenia sieci Starlink na odległość zaledwie 200 metrów, potwierdza ten problem.
Konflikt danych i brak koordynacji
Wiceprezydent Starlink ds. inżynierii Michael Nichols zaznaczył, że zespół SpaceX nie otrzymał na czas dokładnych danych o trajektorii chińskiego obiektu. Podkreślił, że głównym problemem jest brak jednego systemu koordynacji między międzynarodowymi operatorami.
Z kolei firma CAS Space, która przeprowadzała wystrzelenie, zaprzecza tym oskarżeniom. Operator twierdzi, że stale monitorował sytuację i utrzymywał kontakt z SpaceX. W Chinach uważają, że niebezpieczne zbliżenie mogło nastąpić w wyniku manewru satelity po oddzieleniu od rakiety.
Sytuacja wokół sieci Starlink, która już posiada ponad 9300 urządzeń, staje się coraz bardziej napięta. W 2024 roku każdy satelita SpaceX przeprowadzał średnio 300 manewrów unikania kolizji dziennie, co stanowi dwukrotnie więcej w porównaniu z 2023 rokiem.
W 2026 roku SpaceX planuje wystrzelenie satelitów trzeciej generacji, używając Starship, co jeszcze bardziej skomplikuje sytuację z ruchem. Firmy Amazon i Viasat również przygotowują swoje rozbudowane sieci satelitarne.
Ryzyko syndromu Kesslera
Eksperci ostrzegają przed zagrożeniem osiągnięcia punktu „syndromu Kesslera” — hipotetycznego scenariusza, w którym kolizja dwóch dużych obiektów prowadzi do łańcuchowej reakcji zniszczeń. Powstała chmura kosmicznych śmieci może sprawić, że przestrzeń wokół Ziemi stanie się nieprzydatna do lotów przez dekady.
„Jeśli operatorzy nie nawiążą skutecznej komunikacji na Ziemi, następne zbliżenie może zakończyć się globalną katastrofą” — podkreślają eksperci.
Specjaliści apelują o pilne stworzenie przejrzystego międzynarodowego systemu wymiany danych o ruchu obiektów kosmicznych, aby zapobiec potencjalnej katastrofie.
Warto również zauważyć, że dwaj najbogatsi ludzie na świecie — Elon Musk i Jeff Bezos — realizują różne, ale równie ambitne wizje przyszłości ludzkości w kosmosie, które już dziś wpływają na równowagę sił w światowym przemyśle kosmicznym.
Czytaj także
- Ekomilioner z kontrowersyjnym biznesem: 18 milionów dolarów z obrazu Rembrandta trafi do obrońców dzikich kotów
- Lauren Sanchez: życie, kariera i wygląd przed i po operacjach plastycznych
- Dlaczego Elon Musk mieszka w domku za 50 tysięcy dolarów? Skromny wybór miliardera zaskakuje świat
- Kto rządzi wśród bogaczy? Forbes ujawnia najbogatsze sławy 2026 roku
- Największa na świecie fabryka chipów Elona Muska – ujawniono szczegóły projektu Terafab
- Rosyjscy spadochroniarze szkolą się w rurach gazowych – tak przygotowują się do szturmu

