Rosja chce zdobyć 20% obwodu donieckiego bez walki: plan strefy buforowej.

Rosja chce zdobyć 20% obwodu donieckiego bez walki: plan strefy buforowej
Rosja chce zdobyć 20% obwodu donieckiego bez walki: plan strefy buforowej

Jak informuje ТСН: Rosja stara się zdobyć nieokupowaną część obwodu donieckiego bez działań wojskowych, kryjąc się za koncepcją tzw. strefy ekonomicznej, aby faktycznie przekazać terytoria.

O tym w jednym z programów powiedział parlamentarzysta Ukrainy, pułkownik SBU Roman Kosteńko.

Konsekwencje 'strefy ekonomicznej'

Z jego słów wynika, że wdrożenie planu „buforowej strefy ekonomicznej” doprowadzi do ukrytej legalizacji rosyjskiej obecności wojskowej i dalszego posuwania się okupantów.

„Gdy tylko zostanie podpisany scenariusz buforowej strefy ekonomicznej na Donbasie, oznaczać to będzie, że odbywa się zamaskowane przekazanie tych terytoriów Rosji. Wierzcie mi, Rosja znajdzie sposób, aby tam wejść i zdobyć te terytoria” — podkreślił Kosteńko.

Kosteńko również zaznaczył, że w 2025 roku rosyjska armia, mimo dużych strat, zdobyła jedynie niewielką część terytorium obwodu.

Straty wojskowe

„Rosja w 2025 roku, tracąc setki tysięcy żołnierzy i tysiące jednostek techniki, zdobyła 16% obwodu donieckiego swoją niemal milionową armią. Dziś mamy już 1419. dzień wojny. W tym czasie II wojna światowa już się skończyła, a tu — tylko 16% obwodu” — zauważył deputowany.

Kosteńko podkreślił, że ponad 20% terytorium obwodu donieckiego wciąż pozostaje nieokupowane, a Rosja stara się zdobyć je bez bezpośrednich działań bojowych.

Plany okupantów

Zwrócił również uwagę, że realizacja takiego scenariusza pozwoli okupantom uwolnić znaczne zasoby i skierować je na inne kierunki.

„Rosjanie chcą zdobyć te 20% bez walki — bez nowych setek tysięcy strat i bez zniszczonej techniki. A uwolnione siły planują skierować albo na południe Ukrainy, albo na inne kierunki, w tym na kraje bałtyckie” — wyjaśnił.

Pułkownik SBU podkreślił, że zgoda na takie propozycje stałaby się strategią porażki.

„To oszustwo. Jeśli na to przystaniemy, oznaczać to będzie oddanie Rosji terytoriów, a potem walkę już na innym kierunku. Nie ma pewności, że okupanci są w ogóle zdolni zdobyć to, co pozostało z obwodu donieckiego. Chcą to zdobyć po prostu tak” — podsumował Kosteńko.

Wcześniej informowano, że rosyjska armia utrzymuje ofensywny rytm na całej linii frontu, jednak po ostatnich dniach agresor praktycznie nie ma rzeczywistych osiągnięć.

Oprócz tego, wiadomo o postępach wroga w obwodzie charkowskim i na kierunku Pokrowskim, w szczególności w Wołczance, Pokrowsku oraz w pobliżu miejscowości Wiłcza w rejonie Chugujewskim.

Ta sytuacja wskazuje na trwające napięcia w regionie, gdzie Rosja, mimo znacznych strat, nie przestaje swoich prób rozszerzenia kontroli nad terytorium. Wspomniane plany mogą wpłynąć na przyszłość nie tylko obwodu donieckiego, ale także na cały kontekst bezpieczeństwa w Ukrainie i regionie w ogóle.


Czytaj także

Reklama