Polska stawia ultimatum Zełenskiemu: Order Orła Białego może zostać odebrany po decyzji o UPA.

Polska stawia ultimatum Zełenskiemu: Order Orła Białego może zostać odebrany po decyzji o UPA
Polska stawia ultimatum Zełenskiemu: Order Orła Białego może zostać odebrany po decyzji o UPA

Napięcie na linii Warszawa–Kijów po nadaniu nazwy oddziałowi UPA

Jak informuje Espreso.tv: Podpisany 26 maja 2026 roku przez Wołodymyra Zełenskiego dekret nadał Ośrodkowi Działań Specjalnych „Północ” honorowe miano „imienia Bohaterów UPA”. Decyzja ta natychmiast wywołała ostrą reakcję ze strony polskich władz, prowadząc do dyplomatycznego sporu między oboma krajami. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zagroził pozbawieniem Zełenskiego Orderu Orła Białego – najwyższego odznaczenia państwowego, ustanowionego 1 listopada 1705 roku.

Głosy polskich polityków

Reakcje w Polsce były natychmiastowe i jednoznaczne. Były ambasador RP w Kijowie, Bartosz Cichocki, zwrócił ukraiński Order „Za Zasługi” II klasy, co podkreśla powagę sytuacji. Lider „Wolności” Lech Wałęsa publicznie usunął ukraińską flagę z klapy marynarki, wyrażając w ten sposób sprzeciw wobec działań ukraińskiego przywódcy. Swoje stanowisko przedstawił również Radosław Sikorski:

„Uważam, że prezydent Zełenski popełnił błąd.” – Radosław Sikorski

Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział: „Zrobię wszystko, aby cofnąć decyzję Zełenskiego”.

Całe zdarzenie wpisuje się w bolesny kontekst historyczny, szczególnie w kwestię zbrodni wołyńskiej z lat 1943–1944, która do dziś pozostaje źródłem napięć między Polską a Ukrainą. Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk wyraził zaniepokojenie eskalacją sporu:

„Jeśli będziemy się kłócić o przeszłość, ktoś inny wygra przyszłość.” – Donald Tusk

Dyplomatyczny konflikt pokazuje, jak wielki wpływ na współczesne relacje bilateralne mają historyczne urazy. Decyzja Zełenskiego unaocznia kruchość partnerstwa polsko-ukraińskiego w obliczu trudnych kart wspólnej historii. Dla obu stron kluczowe jest podjęcie dialogu, który pozwoli uniknąć dalszego pogłębiania podziałów i utraty szans na wspólne projekty polityczne oraz gospodarcze.


Czytaj także

Reklama