Zeleński ostrzegł, jaki scenariusz zagraża Ukrainie w przypadku pośpiesznego zawieszenia broni.
Zeleński: Ryzyko 'afgańskiego scenariusza' po zakończeniu wojny.
Istnieje doświadczenie tego, co się dzieje, gdy ktoś kończy coś nierozważnie i bardzo szybko się wycofuje
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zeleński zauważył, że istnieje ryzyko powtórzenia 'afgańskiego scenariusza' przy nierozsądnych zakończeniach wojny. W wywiadzie dla niemieckiego kanału telewizyjnego ARD przypomniał o chaotycznym wycofaniu zachodnich wojsk z Afganistanu w 2021 roku, co doprowadziło do przejęcia kontroli nad krajem przez talibów.
Prezydent podkreślił, że samo zawarcie rozejmu nie przyniesie sukcesu. Zauważył, że w USA intensywnie omawiane są stwierdzenia, które sprawiają przyjemność Putinowi, ponieważ Waszyngton dąży do szybkiej umowy z Moskwą. Zeleński podkreślił, że negocjacje dotyczące przyszłości Ukrainy nie mogą się odbywać bez jej udziału.
Prezydent również skrytykował słabość europejskich sił wojskowych i ostrzegł przed możliwą rosyjską inwazją przez Białoruś. Jak powiedział, Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa i bez wsparcia USA wygranie wojny będzie niemożliwe.
Zeleński również ujawnił swoją wizję zakończenia wojny. Oświadczył, że Rosja wie, że jego negocjacje są odpowiedzialne i pragną go pozbyć. Prezydent dodał, że gdy Ukraina stanie się członkiem UE i NATO, rosyjskie wojska opuszczą jej terytorium, a kraj otrzyma solidne gwarancje bezpieczeństwa. Ale na razie tego nie ma, a Zeleński będzie bronił swojego kraju.
Wcześniej Zeleński wyraził ważny warunek dla osiągnięcia pokoju.
Czytaj także
- Apel Zełenskiego z Kijowa: Europa nie może osłabiać sankcji wobec Rosji
- Szef CIA: Rosyjscy żołnierze przeżywają na froncie zaledwie 20–30 minut
- Amerykanie uruchamiają procedurę licencyjną na wytwarzanie pocisków Patriot w Ukrainie
- Nowy rząd Ukrainy zatwierdzony przez Radę Najwyższą: oto lista ministrów
- Prezydent Ukrainy ogłasza skład nowego rządu – na czele gabinetu stanął Serhij Korecki
- Zmiana na czele rządu w Kijowie: Korycki premierem, a Brytyjczycy i Szwedzi przekazują 300 mln euro

