Davos 2026: Zełenski pyta, czy Europa obroni się bez USA.

Davos 2026: Zełenski pyta, czy Europa obroni się bez USA
Davos 2026: Zełenski pyta, czy Europa obroni się bez USA

Bezpieczeństwo Europy w obliczu nowych zagrożeń

Jak informuje TSN.ua: Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w styczniu 2026 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poruszył kluczowe kwestie geopolityczne. Mówił o wojnie w swoim kraju, wpływie Iranu na globalne bezpieczeństwo oraz o tym, czy Stary Kontynent jest gotowy stawić czoła potencjalnym niebezpieczeństwom. Zadał retoryczne pytanie: 'Czy Europa potrafi się obronić, gdy wsparcie ze strony Waszyngtonu osłabnie?' To pytanie nabiera znaczenia w obliczu rosnącej agresji Rosji i zmieniającego się układu sił na świecie.

Według rankingu Global Firepower w 2026 roku Siły Zbrojne Ukrainy znalazły się wśród 20 najpotężniejszych armii globu, co pokazuje ich wyszkolenie i zdolność do odpierania ataków. Tymczasem Rosja planuje do 2030 roku zwiększyć stan osobowy swojej armii do 2,5 miliona żołnierzy, co budzi niepokój w europejskich stolicach. Donald Trump także wezwał sojuszników z Europy, by nauczyli się bronić samodzielnie, co jeszcze bardziej uwypukla potrzebę wzmocnienia regionalnego bezpieczeństwa.

Wołodymyr Zełenski: 'Porządek świata wynika z działań. Potrzebujemy tylko odwagi, by działać.'

Te słowa podkreślają konieczność podjęcia zdecydowanych kroków przez Europę w reakcji na rosyjską agresję oraz nowe zagrożenia, które mogą nadejść ze strony Iranu. Ukraiński przywódca ostrzegł, że 'Iran może stać się iskrą nowej eskalacji', co sugeruje ryzyko szerszego kryzysu o globalnym zasięgu.

Przygotowania do obrony i wzmacnianie potencjału militarnego

W kontekście bezpieczeństwa europejskiego Polska buduje obecnie najnowocześniejszy system ochrony przed dronami na kontynencie, co stanowi ważny krok w kierunku zwiększenia zdolności obronnych regionu. To dowód na to, że kraje Europy zaczynają dostrzegać wagę gotowości na ewentualne zagrożenia. Front ukraiński stał się 'szkołą nowoczesnej wojny', a wnioski wyciągnięte podczas konfliktu mogą okazać się przydatne dla innych państw.

W świetle tych wydarzeń kwestia bezpieczeństwa w Europie nabiera jeszcze większego znaczenia. Wołodymyr Zełenski przypomniał, jak ważne są działania mogące zapobiec dalszej eskalacji i umocnić pokój w regionie. Pytanie, czy Sojusz Północnoatlantycki rzeczywiście zastosuje Artykuł 5, pozostaje otwarte, ale dyskusje na ten temat stają się coraz bardziej palące. Sytuacja w Ukrainie i okolicy może być dla Europy sygnałem alarmowym: 'a co, jeśli wojna zapuka do naszych drzwi?'

Europa balansuje między wygodą a twardą rzeczywistością, a gotowość do działania – zdaniem Zełenskiego – jest sprawdzianem odwagi dla wszystkich państw kontynentu. Poszukiwanie własnego bezpieczeństwa pod parasolem nuklearnym stało się priorytetem, ponieważ europejskie rządy szukają sposobów na utrzymanie pokoju. W obliczu ciągłych zagrożeń Stary Kontynent musi być bardziej aktywny w swojej polityce obronnej, by nie powtórzyć scenariusza, który rozgrywa się w Ukrainie.

Wystąpienie prezydenta Zełenskiego na Światowym Forum Ekonomicznym uwypukliło znaczenie przemyślanych i skoordynowanych działań państw europejskich wobec rosnących wyzwań ze strony Rosji i Iranu. W dobie narastającej agresji i niestabilności rządy w Europie powinny rozważyć sposoby wzmocnienia własnej obronności i stworzenia jednolitego frontu dla zapewnienia bezpieczeństwa kontynentu. Te wydarzenia mogą stać się impulsem do ściślejszej współpracy między krajami oraz do udoskonalenia ich strategii obronnych.


Czytaj także

Reklama