W Żytomierszczyźnie rodzina z 11 dziećmi mieszka w dwupokojowym domu: co się dzieje.

W Żytomierszczyźnie rodzina z 11 dziećmi mieszka w dwupokojowym domu: co się dzieje
W Żytomierszczyźnie rodzina z 11 dziećmi mieszka w dwupokojowym domu: co się dzieje

Jak informuje ТСН: W wiosce Sobolówka w powiecie Brusiliw, w obwodzie Żytomierskim mieszka rodzina, która wychowuje 11 dzieci, z czego 10 jest nieletnich. Najmłodsze dziecko ma zaledwie 3 lata, a matka już szuka internatu dla jednego z synów — 11-letniego nastolatka, aby mógł tam tymczasowo przebywać.

Niedawno o tej rodzinie nagrał film bloger Artem Sochatki, pokazując warunki ich życia. Pod wideo w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze różnej treści — od obraźliwych po te, które popierają wielodzietną rodzinę.

Wielodzietna rodzina: o czym opowiedziała matka 11 dzieci

TSN.ua udało się porozmawiać z matką rodziny. Na pytanie komentatorów o liczbę dzieci w trudnych warunkach, Tetiana Hołowasiuk odpowiedziała:

„Nie będę robić aborcji. To wielki grzech. I dziecka nie zostawisz w szpitalu”.

Tetiana opowiedziała, jak razem z mężem wychowuje 11 dzieci:

„Wychowujemy 11 dzieci razem z mężem. Najmłodsze dziecko ma 3 lata, a najstarsze skończy 20 w lutym”.

Wśród dzieci jest 11-letni chłopiec z niepełnosprawnością, którego Tetiana chciałaby umieścić w internacie:

„Będziemy go odwiedzać, w weekendy zabieralibyśmy. Wtedy mogłabym iść do pracy. On chodzi, ale nie mówi. Przyjmuje silne leki”.

Na pytanie, jak udaje jej się radzić sobie z dużą ilością dzieci, Tetiana zauważyła:

„Przywykłam. Siedmioro dzieci chodzi do szkoły, wśród dzieci jest więcej chłopców – 6, a dziewczynek – 5”.

Tetiana dodała, że w ich domu brakuje miejsca dla wszystkich:

„W domu są dwa pokoje, z czego jeden to pokój dziecięcy, jest korytarz, spiżarnia i kuchnia. Wszystkie dzieci śpią w jednym pokoju. W największym. Są tam trzy kanapy i jedno łóżko. Dziecko z niepełnosprawnością ma swoje łóżko w korytarzu”.

Podkreśliła, że ani ona, ani mąż nie pracują z powodu braku możliwości w wiosce:

„Co miesiąc na wszystkie dzieci otrzymuję 8300 hrywien. Całkowicie 8300”.

Nowy dom dla rodziny: sprawa jest rozpatrywana

W Radzie wiejskiej Brusiliw poinformowano, że rodzina jest zarejestrowana i otrzymuje pomoc humanitarną. Wiktoria Potiichuk, kierownik lokalnej służby zajmującej się sprawami dzieci, wyjaśniła:

„Ta rodzina jest zarejestrowana, jest wsparcie społeczne... Rodzina jest na liście mieszkań. Rozważano kwestię przydzielania im lokalu, w którym był punkt medyczny. Ale potrzebne są pieniądze na remont”.

Potwierdziła również, że mąż Tetiany rzeczywiście nie ma pracy, ale rodzina prowadzi gospodarstwo:

„Obrabiają pole, mają bydło. W kwestii dzieci są nakarmione, ubrane, nie ma podstaw do ich odebrania”.

Artem Sochatki scharakteryzował warunki życia rodziny jako

„ciężkie”
i wyraził nadzieję, że dzięki staraniom wspólnoty uda się pomóc rodzinie dostać nowy, bardziej przestronny dom.

Sytuacja z rodziną w Sobolówce przyciągnęła uwagę nie tylko lokalnych mieszkańców, ale także aktywistów, którzy są gotowi pomóc znaleźć rozwiązania mające na celu poprawę ich warunków życia. Kolejne kroki wspólnoty mogą być decydujące dla tej dużej rodziny, która potrzebuje wsparcia i zasobów, aby zapewnić odpowiednie warunki dla dzieci. Społeczeństwo musi kontynuować monitorowanie sytuacji i wspierać inicjatywy mające na celu pomoc takim rodzinom.


Czytaj także

Reklama