Atak dronów na rezydencję Putina: co wiadomo o fałszywym Kremlu i prawdziwych celach Moskwy.

Atak dronów na rezydencję Putina: co wiadomo o fałszywym Kremlu i prawdziwych celach Moskwy
Atak dronów na rezydencję Putina: co wiadomo o fałszywym Kremlu i prawdziwych celach Moskwy

Jak informuje ТСН: Oświadczenie Moskwy o rzekomej masowej ofensywie ukraińskich dronów na rezydencję prezydenta Rosji Władimira Putina wywołało znaczny rezonans w społeczeństwie.

Kreml, oskarżając Ukrainę o „terroryzm państwowy”, sugeruje, że brak dowodów potwierdzających i oznak rzeczywistego konfliktu tylko wzmacnia wątpliwości ekspertów co do powagi swoich oświadczeń.

Media zachodnie informują, że głównym celem tej propagandy jest negatywne wpływanie na wizerunek prezydenta USA Donalda Trumpa.

Rosja grozi odpowiedzią

Po oświadczeniu ministra spraw zagranicznych RF Siergieja Ławrowa o przeglądzie pozycji negocjacyjnej kraju, określił Ukrainę jako „terrorystyczne i rasistowskie” państwo.

Ławrow oskarżył ukraińskie kierownictwo i jego partnerów o „cy­nizm” oraz stwierdził, że pokojowe negocjacje są niemożliwe bez zmiany polityki Kijowa. Podziękował także sojusznikom Rosji za ich potępienie „ataku”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uważa, że „próba Kijowa zaatakowania rezydencji Putina” ma na celu zniweczenie procesu negocjacyjnego.

Według niego ten „atak” był skierowany nie tylko na Putina, ale także na Donalda Trumpa oraz jego wysiłki na rzecz pokoju.

Jednak Kreml nie sprecyzował, gdzie przebywał Putin podczas tego rzekomego „ataku” na Wałdaju. „Temat ten nie podlega publicznej dyskusji” — stwierdził przedstawiciel Kremla.

Jak w Indiach i Chinach zareagowano na oświadczenia Kremla

Premier Indii Narendra Modi wyraził zaniepokojenie informacjami o „ataku” na rezydencję Putina. Podkreślił konieczność dyplomacji jako„najżrównoważonej drogi” do pokoju.

Chiny również wezwały wszystkie strony do powściągliwości i pracy nad politycznym rozwiązaniem. Rzecznik MSZ Chin podkreślił znaczenie zapobiegania eskalacji konfliktu.

Mieszkańcy Wałdaju ujawnili kłamstwo Kremla

Jak pokazały badania przeprowadzone przez dziennikarzy, w nocy z 29 grudnia 14 mieszkańców miasta nie słyszało żadnych dźwięków dronów ani wybuchów.

Władze lokalne nie rozesłały ostrzeżeń o zagrożeniu powietrznym, co jest zwyczajowe w przypadku rzeczywistych ataków, a naoczni świadkowie uważają, że takie wydarzenie nie mogło pozostać niezauważone.

„Nie było ani brzęczenia, ani wybuchów” — dodał jeden z ankietowanych.

Rezydencja znajduje się naprzeciwko miasta przez jezioro, dlatego pobyt Putina tam zazwyczaj wiąże się z zaostrzeniem środków bezpieczeństwa.

Jednak „tej nocy na Wałdaju panowała zwykła cisza”, mimo wniosków o „odpartej ofensywie”.

Wywiad Ukrainy dostarczył fakty dotyczące „ataku” na rezydencję Putina

Służba Wywiadu Zewnętrznego Ukrainy poinformowała o dużej kampanii informacyjnej Rosji, która ma na celu zdyskredytowanie Ukrainy i zniweczenie ustaleń pomiędzy jej prezydentem a liderem USA.

Operacja rozpoczęła się od wypowiedzi Ławrowa i recibió wsparcie od innych urzędników oraz prorosyjskich mediów, co wskazuje na centralne zarządzanie z Kremla.

Ukraiński wywiad opublikował również fakty, które obalają wersję o rzeczywistym ataku:

  • Mieszkańcy obwodu nowogrodzkiego nie zgłaszali działań dronów 29 grudnia, a Kreml rozpowszechnia fałszywe informacje;
  • Brak rzeczywistych dowodów na atak — szczątki lub zdjęcia, które Rosja nie była w stanie przedstawić;
  • Ministerstwo Obrony RF dwukrotnie zmieniało liczbę „strąconych” dronów.

Ponadto analitycy amerykańskiego Instytutu Studiów Wojennych (ISW) zauważyli, że nie było żadnych komentarzy ze strony lokalnych władz ani doniesień od regionalnych mediów o możliwych uszkodzeniach, a badania mieszkańców pokazują, że nikt nie słyszał pracy obrony powietrznej.

Rosja podważa postęp w procesie pokojowym

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zdementował plotki o „ataku” na rezydencję Putina, podkreślając, że Rosja nie przedstawiła żadnych dowodów ataku.

Sybiha wyraził rozczarowanie reakcją ZEA, Indii i Pakistanu na ten incydent, podkreślając, że społeczność międzynarodowa nie powinna ulegać manipulacjom Kremla.

Trump może uwierzyć Putinowi na słowo

Donald Trump, komentując oskarżenia RF o atak, wyraził oburzenie, zauważając, że Kijów twierdzi, że ataku nie było, ale on ufa słowom Putina.

Ta reakcja Trumpa wywołała krytykę wśród republikańskich polityków, którzy wzywają go, aby nie wyciągał wniosków na podstawie słów Kremla bez weryfikacji faktów.

Na kogo skierowana jest manipulacja Kremla

Fałszywe informacje o „ataku” na rezydencję Putina miały przede wszystkim na celu zdyskredytowanie Ukrainy, a także były skierowane na Donalda Trumpa.

Eksperci uważają, że Kreml usiłuje zniweczyć wyniki spotkania w Mar-a-Lago i podważyć wsparcie dla Kijowa w pokojowych negocjacjach, które, jak mówi Trump, są gotowe w 95%.

Komentując sytuację, analitycy zauważają, że bezdowodowe oskarżenia mogą stać się pretekstem do eskalacji konfliktu ze strony Rosji.

Rosja dąży do złamania Ukrainy na wszystkich poziomach i przejęcia aneksowanych terytoriów.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił znaczenie systemowego przygotowania do pokojowych negocjacji, mimo presji informacyjnej ze strony Rosji.


Czytaj także

Reklama