Ojciec Parubiya o śmierci syna: był na liście do likwidacji RF.
Jak informuje inkorr.com: We Lwowie trwa śledztwo w sprawie morderstwa byłego przewodniczącego Rady Najwyższej i posła Andrija Parubiya, znanego z oddania Ukrainie. Jego ojciec, Wołodymyr, podzielił się wspomnieniami o synu i zauważył, że zawsze znajdował się w niebezpieczeństwie.
Wspomnienia ojca o synu
'Jak przez cały ten czas się trzymasz?' - zapytała dziennikarka. Ojciec odpowiedział: 'Trudno. Przez wszystkie te dni dużo myślałem o tym. Dlaczego on zginął? Szukałem przyczyn, bo... To była unikalna osoba... On, będąc silną osobowością, nigdy nie obraziłby małego dziecka.'
Wołodymyr Parubij dodał: 'Nie żył dla siebie, nie dla rodziny. Zawsze mówiłem, że to nie tylko mój syn, ale syn nas wszystkich. On niczego nie robił dla siebie, wszystko oddawał dla państwa.'
Ochrona i zagrożenia dla życia
Ojciec podkreślił, że w 2020 roku Andrij miał ochronę z powodu otrzymanych zagrożeń. Pomimo niebezpieczeństwa, nie ustąpił i kontynuował walkę. Andrij Parubij znalazł się na liście osób, które miały zostać zlikwidowane przez Rosję po agresji na Ukrainę.
Śledztwo w sprawie morderstwa Andrija Parubiya we Lwowie trwa, a ojciec dostarczył ważnych informacji o zagrożeniach, z jakimi zmagał się jego syn, oraz niebezpieczeństwach, które pojawiały się przez jego oddanie państwu.
Czytaj także
- Dlaczego 4 czerwca to dzień żałoby? W Charkowie oddano hołd 113 ofiarom śmiertelnym wśród dzieci
- Ukraina upamiętnia dzieci: 707 zabitych, ponad 20 tysięcy uprowadzonych przez Rosję
- Jak odwołać się od orzeczenia WKL? Sąd może nakazać ponowne badanie
- Zakaz wyjazdu za granicę dla studentów z odroczeniem – kiedy jest to możliwe?
- Pozew nieudany: Sąd odmówił diakonowi służby zastępczej podczas mobilizacji
- 4 czerwca w Ukrainie: Dzień Pamięci 705 dzieci, które zginęły w wyniku rosyjskiej agresji

