Beethoven: ciekawe fakty o życiu i twórczości wielkiego kompozytora.

Beethoven: ciekawe fakty o życiu i twórczości wielkiego kompozytora
Beethoven: ciekawe fakty o życiu i twórczości wielkiego kompozytora

Ludwig van Beethoven — to imię, które stoi w jednym rzędzie z największymi geniuszami w historii ludzkości. Jego muzyka, przepełniona pasją, dramatem i niepowstrzymaną siłą, stała się mostem między klasycyzmem XVIII wieku a romantyzmem XIX. Stworzył nieśmiertelne dzieła: «Sonaty Księżycowej», «Appassionaty», «Symfonii Heroicznej» i majestatycznej Dziewiątej Symfonii. Jednak za wielkością muzyki kryła się złożona, pełna cierpień i prób los. Stracił słuch, najcenniejszą rzecz dla muzyka, ale zdołał pokonać tę tragedię i stworzyć najwspanialsze utwory w stanie całkowitej głuchoty. Jego życie — to historia o niezłomnej woli, walce z przeznaczeniem i bezgranicznej miłości do muzyki.

Problemy ze słuchem

Beethoven: ciekawe fakty o życiu

Rozważając ciekawe fakty o życiu Beethovena, warto od razu zwrócić uwagę na najsłynniejszy fakt o artyście. Problemy ze słuchem zaczęły niepokoić Beethovena w wieku 26-27 lat. Zauważył, że gorzej słyszy wysokie tony, a także trudno mu było rozróżniać słowa w rozmowie. Początkowo ukrywał swoją dolegliwość przed otoczeniem, obawiając się, że zrujnuje to jego karierę pianisty-wirtuoza. Pisał o tym tylko do najbliższych przyjaciół. Lekarze nie mogli dokładnie ustalić przyczyny utraty słuchu.

Współcześni badacze sugerują kilka wersji: toczeń układowy, tyfus brzuszny lub choroba Pageta. Inna teoria głosi, że przyczyną była jego nawyk zanurzania głowy w zimnej wodzie, aby nie zasnąć. W ten sposób walczył z sennością, spowodowaną innymi chorobami. Do trzydziestki odczuwał już silny szum w uszach, a do czterdziestu pięciu niemal całkowicie ogłuchł. Beethoven próbował różnych środków: mył uszy zimną wodą, przyjmował olej migdałowy, stosował specjalne rury. Ale nic nie pomagało. Popadał w rozpacz i nawet myślał o samobójstwie. Jednak miłość do muzyki okazała się silniejsza. Napisał o tych mękach w słynnym testamencie heiligenstadzkim. To list adresowany do braci, w którym opisuje swoje cierpienia. Beethoven pisał, że jedynie sztuka zapobiegła mu w zaciągnięciu rachunków z życiem.

Dziewiąta Symfonia stworzona prawie całkowicie głuchym

Dziewiąta Symfonia, jedno z najwybitniejszych dzieł Beethovena, została napisana, gdy kompozytor już prawie niczego nie słyszał. Premiera miała miejsce w Wiedniu 7 maja 1824 roku. Beethoven siedział na scenie, tyłem do publiczności. Nie słyszał ani głośnych oklasków, ani zachwyconych okrzyków. Po zakończeniu symfonii jedna z solistek, Karolina Unger, obróciła go twarzą do sali. Dopiero wtedy zobaczył burzliwą reakcję publiczności. Ludzie machali chustkami, kapeluszami, klaskali na stojąco.

Beethoven: jak pisał symfonie

Historia pokazuje, że policja musiała interweniować, aby przerwać owacje. Zwykle rodzina cesarska witała artystów jako pierwsza. Publiczność była tak wrażona, że nie zwracała uwagi na zasady. Dziewiąta Symfonia stała się nowatorskim dziełem. Beethoven po raz pierwszy wprowadził w symfonii chór i solistów. Do tekstu wykorzystał odę «Do radości» Fryderyka Schillera. Marzył o tym przez całe życie. Ta symfonia stała się hymnem jedności ludzkości. Twierdzi, że wszyscy ludzie są braćmi. Muzycy wykonywali ten utwór pod kierownictwem dyrygenta, który pomagał Beethovenowi poczuć rytm. Dziś Dziewiąta Symfonia wchodzi w skład repertuaru wszystkich orkiestr symfonicznych na świecie. Jest wizytówką światowej kultury.

Wpływ głuchoty na jego twórczość

Utrata słuchu miała głęboki wpływ na twórczość Beethovena. Można ją podzielić na trzy okresy. Wczesny okres, przed rozpoczęciem problemów ze słuchem, reprezentowany był głównie przez muzykę kameralną. Jeszcze bardzo bliską stylowi Mozarta i Haydna. Okres średni rozpoczął się od uświadomienia sobie, że głuchota nieubłaganie postępuje. W tej muzyce wyczuwalna jest dramatyczność, heroizm i bunt. Pisze «Symfonię Heroiczną», «Appassionatę», «Sonatę Kreutzer».

Późny okres przypada na czas prawie całkowitej głuchoty. Muzyka staje się filozoficzna, zagłębiona w samą siebie. Formy utworów się komplikuje. Pojawiają się nowe, niesłyszane wcześniej harmonii. Pozbawiony możliwości słyszenia zewnętrznego świata, zanurzył się w swój wewnętrzny. Zaczął słyszeć muzykę duszą. Głuchota zmusiła go do poszukiwania nowych sposobów wyrażania. Zaczął eksperymentować z rejestrami i barwami. Jego muzyka straciła lekkość, ale zyskała niesamowitą głębię. Pisał, nie polegając na słuchu, a jedynie na wewnętrznym poczuciu harmonii. W rezultacie powstały utwory, które wyprzedziły swój czas o dekady. To właśnie głuchy Beethoven stworzył swoje największe dzieła. Udowodnił, że prawdziwa sztuka rodzi się nie w małżowinie usznej, ale w sercu i umyśle.

Beethoven nigdy się nie ożenił

Beethoven: historia miłości

Pomimo pragnienia znalezienia rodzinnego szczęścia, Beethoven nigdy się nie ożenił. Miał kilka romantycznych zauroczeń, ale nie kończyły się one małżeństwem. Kochał kobiety z wyższych sfer, które były dla niego niedostępne. Główną przeszkodą do małżeństwa była jego sytuacja społeczna. Nie był arystokratą, a jedynie «wolnym artystą». W tamtym czasie uważano to za zbyt mało prestiżowego kandydata. Ponadto głuchota uczyniła go zamkniętym i nieufnym. Obawiał się, że jego choroba uczyni go ciężarem dla rodziny. Pisał w listach, że nie może prosić kobiety o podzielenie się z nim swoimi cierpieniami. Kolejnym czynnikiem była jego bieda.

Nie miał stałego dochodu, często żył na kredytach. Nie mógłby zapewnić rodzinie godziwego poziomu życia. Jego ukochanymi były między innymi Józefina Brunsvik, Julia Guicciardi, której poświęcił «Sonatę Księżycową», oraz Teresa Malfatti. Składał propozycję jednej z nich, ale otrzymał odmowę. Listy do ukochanych, znalezione po jego śmierci, świadczą o głębi jego uczuć. Są pełne namiętności i rozpaczy. Pomimo tego, że nie znalazł osobistego szczęścia, jego miłość do muzyki była bezgraniczna. Stała się jego żoną, dziećmi i domem.

Nie miał dzieci

Beethoven zmarł bezdzietnie. Jego choroby prawdopodobnie wpłynęły na funkcję rozrodczą. Jednak nie ma na to wiarygodnych danych. Brak rodziny zrekompensował troską o siostrzeńca Karla. Po śmierci brata został opiekunem chłopca. Sprawiło mu to wiele cierpienia. Relacje z siostrzeńcem były bardzo trudne. Karl nie spełnił oczekiwań wujka. Nie chciał zostać muzykiem, dążył do kariery wojskowej. Nawet próbował odebrać sobie życie. Beethoven bardzo to przeżywał. Sprzeczki sądowe o prawo do opieki trwały latami.

Wydał na to dużo pieniędzy i nerwów. W swoich listach nazywa siostrzeńca «marnotrawnym synem». Mimo wszystko go kochał i chciał mu dobrze. W testamencie pozostawił Karlowi swój niewielki majątek. Po śmierci Beethovena Karl poszedł do wojska. Ożenił się, miał dzieci. Ale nie zachował pamięci o wielkim wujku. Sprzedał rękopisy i listy Beethovena. Chociaż kompozytor nie miał bezpośrednich potomków, jego dziedzictwo żyje przez wieki. Jego muzyka wychowuje miliony ludzi na całym świecie. Stał się duchowym ojcem dla wielu muzyków. Jego twórczość wpłynęła na kompozytorów romantyzmu.

Bezduszne usposobienie i konflikty z współczesnymi

Beethoven: twórczość wielkiego kompozytora

Beethoven miał bardzo skomplikowany, nieprzewidywalny charakter. Często nazywano go mizantropem. Był ostry, szorstki i nietolerancyjny wobec głupców. Współcześni bali się jego ostrego języka. Mógł obrazić mecenasów, nie zważając na ich status. Znane są jego konflikty z księciem Lichnowskim oraz innymi arystokratami. Kiedyś napisał list do księcia, że takich jak on księżyc w historii będą tysiące, a Beethoven – jeden. Przyczyna tego zachowania była połączeniem kilku czynników.

Po pierwsze, to głuchota, która czyniła go podejrzliwym i drażliwym. Cały czas bał się, że się z niego śmieją. Po drugie, to jego wolnomyślicielski charakter. Nienawidził upokorzenia i niewolnictwa. Był zwolennikiem idei rewolucji francuskiej. Poświęcił swoją trzecią symfonię Napoleona, ale potem wykreślił dedykację. Kiedy ten ogłosił się cesarzem, Beethoven zawiódł się na nim. Jego konflikty z współczesnymi często wynikały z pieniędzy.

Mógł domagać się zapłaty za utwory z wyprzedzeniem w najgrubszej formie. Mógł pokłócić się z przyjacielem o drobiazg. Ale jego przyjaciele, mimo wszystko, go kochali. Przebaczali mu wybryki, rozumiejąc cierpienia geniusza. Mógł być delikatny i troskliwy. Bardzo kochał dzieci, chociaż swoich nie miał. Złożony charakter był jego przekleństwem, ale także częścią geniuszu.

Przyjaźń i wsparcie mecenasów

Beethoven, mimo swojego skomplikowanego charakteru, miał oddanych przyjaciół i mecenasów, którzy wspierali go finansowo i moralnie. W epoce, gdy muzycy zależeli od arystokratycznych mecenasów, Beethoven zdołał zbudować relacje w inny sposób. Nie był sługą na dworze, jak jego poprzednicy. Postrzegano go jako równego. Książę Karl Lichnowski, jeden z pierwszych mecenasów, przyznał mu miesięczną stypendię. Gdy jednak próbował dyktować Beethovenowi, dla kogo grać, ten oburzył się. Napisał list, w którym stwierdził, że takich książąt było tysiące, a Beethoven — jeden. Incydent nie zrujnował ich relacji, ale Beethoven opuścił posiadłość Lichnowskiego.

Innym ważnym mecenasem był arcyksiążę Rudolf, syn cesarza Leopolda II. Nie był tylko mecenasem, ale również uczniem Beethovena. Arcyksiążę brał u niego lekcje gry na fortepianie i kompozycji. Beethoven poświęcił mu kilka dzieł. Ich przyjaźń trwała aż do śmierci kompozytora. Rudolf wspierał Beethovena finansowo, zwłaszcza w ostatnich latach życia, kiedy głuchota utrudniała zarabianie. Wdzięczność kompozytora była niezmierzona. Poświęcił arcyksiążę wspaniałą «Mszę uroczystą» i «Wielką sonatę fortepianową».

Graf Andrzej Rożumowski, ukraiński arystokrata, również odegrał dużą rolę. Był rosyjskim posłem w Wiedniu. Zamówił u Beethovena trzy kwartety smyczkowe. Te utwory stały się nowatorskie. Współczesnym wydawały się zbyt skomplikowane, ale dzisiaj uważane są za szczyt muzyki kameralnej. Rożumowski utrzymywał własny kwartet smyczkowy, który wykonywał utwory Beethovena. Płacił kompozytorowi hojne wynagrodzenie. Dzięki temu Beethoven mógł nie myśleć o chleb powszedni. Przyjaźń z Rożumowskim trwała wiele lat. Razem z księciem Lobkowitzem i księciem Kinskim ustanowili Beethovenowi roczną stypendium. Był to warunek, aby Beethoven nie opuścił Wiednia. Pieniędzy wystarczało, ale wojna i inflacja zdewaluowały je. Beethoven znów znalazł się w trudnej sytuacji.

Jego bliskim przyjacielem był Mikołaj Zmeskall, utalentowany wiolonczelista. Pomagał Beethovenowi w sprawach codziennych. Po utracie słuchu Zmeskall towarzyszył kompozytorowi podczas spacerów, pomagał komunikować się z innymi. Nosili notesy, w których Beethoven zapisywał swoje myśli. Innym przyjacielem był Ignaz Schuppanzigh, skrzypek i dyrygent. Zorganizował pierwsze wykonanie Dziewiątej Symfonii. Pomagał Beethovenowi z rękopisami nutowymi. Jego wsparcie było bezcenne. Przyjaciele nazywali go «duchem zespołu».

Niezwykłe zwyczaje i rytuały

Beethoven miał wiele dziwnych nawyków, które zadziwiały współczesnych. Był bardzo niechlujny. Jego pokój zawsze był w chaosie. Papier, rzeczy, resztki jedzenia leżały wszędzie. Mógł wylać kałamarz na fortepian, nie zauważając tego. Mógł chodzić w brudnych ubraniach, nie zwracając na to uwagi. Nie lubił kąpać się. Sługi musiały zdecydowanie zabierać mu brudną odzież, aby ją wyprać. Mógł się na to oburzyć. Często przestawiał meble, nie pamiętając, gdzie co leży.

Rano od razu siadał do pracy. Najpierw pisał muzykę, potem jadł śniadanie. Gotował sobie kawę. Liczył dokładnie 60 ziaren kawy na filiżankę. Nie znosił, gdy ktoś inny robił mu kawę.

Pracując, Beethoven miał zwyczaj polewać głowę zimną wodą. Uważał, że to stymuluje mózg. Mógł robić to bezpośrednio przy stole. Woda kapała na podłogę i na papier. To denerwowało sąsiadów z mieszkania. Często spacerował. Spacery były jego sposobem na twórczość. Nosł ze sobą papier nutowy. Mógł zatrzymać się na środku ulicy, aby zapisać melodię. Mógł głośno śpiewać lub przygrywać. Przechodnie byli zaskoczeni. Nie zwracał uwagi. Podczas spacerów wchodził do tanich karczm. Mógł tam zasnąć, a po przebudzeniu zapłacić za stolik, nie zamawiając nic. Mógł nosić z sobą mały notes.

Beethoven: ciekawe i nieznane fakty

Beethoven uwielbiał swojego siostrzeńca Karla. Opiekował się nim po śmierci brata. Mógł dzwonić do niego dziesięć razy dziennie. Ciągle udzielał mu rad. Karl był tym zirytowany. Próbował uciec od wujka. Mógł zostawić służbę bez opieki. Mógł wystawić naczynia na balkon, gdy był niezadowolony. Sąsiedzi skarżyli się. Nie zwracał uwagi. Mógł nakrzyczeć na gościa, który rozmawiał podczas wykonywania jego muzyki. Cenił ciszę. Nie znosił bałaganu u innych. Był człowiekiem nastroju. Dziś mógł całować ręce, jutro splunąć w twarz.

Wpływ na przyszłych kompozytorów

Wpływ Beethovena na następne pokolenia muzyków trudno przecenić. Stał się mostem między klasycyzmem a romantyzmem. Złamał stare formy, tworząc nowe. Pokazał, że muzyka może wyrażać głębokie idee filozoficzne. Wyzwolił kompozytora od służenia arystokracji. Jego dziedzictwo inspirowało romantyków: Schuberta, Schumanna, Liszta, Wagnera. Schubert, który żył w jednym czasie, uwielbiał Beethovena. Niósł pochodnię na jego pogrzebie. Poświęcił mu swoje pieśni. Chciał być pochowany obok. Jego życzenie się spełniło. Schumann pisał, że muzyka Beethovena działa jak burza na duszę. Twierdził, że Beethoven otworzył nową erę w muzyce. Wagner odnosił się do niego jak do boga. Widząc w nim szczyt, napisał na ten temat wiele artykułów.

Brahms, urodzony po śmierci Beethovena, odczuwał nacisk jego geniuszu. Długo nie miał odwagi napisać symfonii. Obawiał się porównań. Kiedy napisał swoją pierwszą symfonię, krytycy nazwali ją «Dziesiątą Beethovena». Było to uznaniem. Beethoven wpłynął na kompozytorów z różnych krajów. Czajkowski zachwycał się jego siłą. Napisał artykuły o Beethovenie. Przyznawał, że nauczył się od niego budować formę. Beethoven wpłynął nawet na muzykę współczesną. Filmy, reklama, rock wykorzystują jego melodie. Ode do radości stała się hymnem Unii Europejskiej. Jego muzyka jest aktualna dzisiaj. Nie starzeje się. Stał się archetypem muzyka-buntownika. Beethoven nauczył przyszłe pokolenia być odważnymi. Udowodnił, że można tworzyć, pomimo okoliczności.


Czytaj także

Reklama