Rosja w potrzasku: koszty wojny w Ukrainie napędzają wielotrylionowy deficyt budżetowy.

Rosja w potrzasku: koszty wojny w Ukrainie napędzają wielotrylionowy deficyt budżetowy
Rosja w potrzasku: koszty wojny w Ukrainie napędzają wielotrylionowy deficyt budżetowy

Rosyjski budżet pod presją wojennych wydatków

Jak informuje TSN.ua: Wysokie koszty prowadzenia wojny z Ukrainą stawiają finanse publiczne Rosji w trudnej sytuacji. Władze w Moskwie aktywnie poszukują dodatkowych źródeł przychodów, szacowanych na około 1,2 biliona rubli, ponieważ wydatki militarne grożą znacznym przekroczeniem zaplanowanych wskaźników. Konflikt zbrojny stał się głównym czynnikiem ryzyka dla stabilności budżetu Federacji Rosyjskiej.

Planowany deficyt budżetowy na nadchodzący rok wynosi 1,6% produktu krajowego brutto (PKB). Budżet Rosji na 2026 rok został opracowany przy założeniu ceny ropy naftowej Urals na poziomie 59 dolarów za baryłkę. Dane wskazują jednak, że rzeczywista cena surowca jest niższa, a kurs rubla wyższy od oczekiwanego. W tej sytuacji prognozuje się, że wpływy z sektora naftowo-gazowego mogą spaść do poziomu 6,75 biliona rubli.

Prognozy i konsekwencje dla gospodarki

Uwzględniając te okoliczności, rzeczywisty deficyt budżetu może zbliżyć się do kwoty 2,2 biliona rubli. W 2022 roku rosyjski rząd już dokonał korekty docelowego deficytu, podnosząc go z 0,5% do 2,6% PKB. Te zmiany odzwierciedlają pogarszającą się sytuację fiskalną kraju w warunkach przedłużającej się wojny. Rosyjska gospodarka, od lat uzależniona od eksportu surowców, staje przed poważnym wyzwaniem.

Wzrost deficytu przy jednoczesnym spadku dochodów z ropy i gazu stwarza poważne ryzyko dla rosyjskiej ekonomii. Uzależnienie od eksportu nośników energii oraz gigantyczne wydatki militarne mogą prowadzić do pogłębienia niestabilności gospodarczej, co z kolei odbije się na warunkach społeczno-ekonomicznych w państwie. Dalszy rozwój sytuacji zależeć będzie od globalnych cen surowców oraz zdolności władz do znalezienia nowych źródeł finansowania luki budżetowej.


Czytaj także

Reklama