Oszukiwanie to najmniej, co może zrobić AI.

Oszukiwanie to najmniej, co może zrobić AI
Oszukiwanie to najmniej, co może zrobić AI

Jak informuje Vox: Wszyscy uczestnicy procesu edukacyjnego, od nauczycieli po rektorów uniwersytetów, zdają sobie sprawę, że sztuczna inteligencja radykalnie zmienia nauczanie. To rodzi wiele pytań, o których z pewnością już słyszałeś: uczniowie korzystają z ChatGPT do ściągania, szybko wykonując prace bez większego zrozumienia. Ale jest też mniej omawiany aspekt - nauczyciele wykorzystują tę technologię do tworzenia planów lekcji, testów i uproszczenia procedur administracyjnych, co pozwala im zaoszczędzić godziny pracy.

W idealnym scenariuszu sztuczna inteligencja powinna zwiększyć efektywność pracy nauczycieli. Jeśli AI stanie się tą transformatywną siłą, na którą liczą optymiści, może pomóc uczniom stać się bardziej oczytanymi, oferując ciągłe wsparcie w nauce. Jednak to nadal jest ryzykowna kwestia.

Zaoszczędzenie czasu dla nauczycieli to znaczny plus. Niedawne badanie Gallupa i Fundacji Rodziny Waltona wykazało, że 6 na 10 nauczycieli korzystało z AI w roku szkolnym 2023-2024. Nauczyciele, którzy używali AI co tydzień - około jedna trzecia ankietowanych - oszacowali, że zaoszczędziło im to około 6 godzin tygodniowo, co może oznaczać jeszcze 6 godzin komunikacji z uczniami.

“To nie tylko wysyłanie uczniów do komputerów, aby interakcjonowali z chatbotem” - powiedział Chris Agnew, dyrektor Centrum Generatywnego AI w Edukacji na Uniwersytecie Stanforda. “To wsparcie praktyki nauczyciela i zapewnienie pomocy doświadczonego profesjonalisty, który współpracuje z uczniami.”

Oczywiście, odzyskanie czasu dla nauczycieli nie zmniejsza liczby przypadków korzystania z AI do ściągania. Doświadczeni pedagodzy mają jasne zasady dotyczące korzystania z AI, a także skuteczny system omawiania stale zmieniającej się roli technologii w edukacji. To nie pierwszy raz, kiedy nowa technologia wkracza do szkół i zmienia stare paradygmaty - wcześniej nauczyciele również byli zaniepokojeni kalkulatorami w klasach.

“Przeszliśmy od fazy 'zakazać AI, to narzędzie do ściągania' do tego, co obecnie większość rynku myśli: 'Jak możemy efektywnie wykorzystać te narzędzia?'”

To nie pierwszy przypadek, kiedy nowa technologia otwiera wielkie możliwości biznesowe dla firm technologicznych, które starają się przyciągnąć młode, dociekliwe umysły i zarabiać na tym. Na przykład Google oferuje teraz swoją przestrzeń roboczą dla edukacji z włączonym Gemini w cenie do 66 dolarów na nauczyciela miesięcznie. W okręgu edukacyjnym z 500 nauczycielami może to kosztować ponad 400 tysięcy dolarów rocznie. Dla okręgów szkolnych korzystających z systemów zarządzania nauczaniem, takich jak Canvas firmy Instructure, lub narzędzi edukacyjnych AI, takich jak Khanmigo z Khan Academy, koszty technologiczne w edukacji mogą wzrastać.

“Przeszliśmy od fazy 'zakazać AI, to narzędzie do ściągania' do tego, co obecnie większość rynku myśli: 'Jak możemy efektywnie wykorzystać te narzędzia?'” - zauważył Ryan Lafkin, wiceprezydent globalnej strategii akademickiej w Instructure, czyjego oprogramowania Canvas używa połowa studentów północnoamerykańskich uczelni oraz ponad jedna trzecia uczniów K-12.

Problem ściągania

Jeśli odłożymy na bok dyskusję na temat tego, czy duże modele językowe mogą przekształcić amerykański system edukacyjny - który w rzeczywistości nie jest tak efektywny w porównaniu z globalnymi standardami - prawdopodobnie jesteś zainteresowany problemem ściągania przy użyciu ChatGPT, zwłaszcza jeśli jesteś rodzicem.

Trudności z wykrywaniem liczby uczniów, którzy ściągają za pomocą robotów, pozostają. Badanie Pew wśród nastolatków wykazało, że 26% uczniów szkół średnich i liceum korzystało z ChatGPT - zarówno w nielegalnych, jak i mniej nielegalnych celach - w 2024 roku ta liczba podwoiła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Inne badanie z 2024 roku, śledzące ściąganie uczniów liceum przed i po wyjściu ChatGPT, nie wykazało znaczących zmian w częstości ściągania. Mimo to, jeden z materiałów New York Magazine w tym roku zauważył, że “ChatGPT rozłożył cały proces akademicki.”

Proponowane rozwiązania problemu ściągania, jakkolwiek poważny ten problem nie był, okazują się nieco komiczne. Na przykład wzrost korzystania z ChatGPT na kampusach uniwersyteckich przyczynił się do zwiększenia sprzedaży niebieskich zeszytów, jak informuje Wall Street Journal. Uczniowie nie mogą korzystać z AI, gdy będą uwięzieni w pokoju z niczym, oprócz ołówka i papieru. Są też propozycje przywrócenia ustnych egzaminów za pomocą programów do wideokonferencji. Badacze z Georgia Institute of Technology nawet opracowali platformę do ustnych egzaminów, która, ironicznie, wykorzystuje AI do oceniania studentów. Pojawiają się również inne kreatywne rozwiązania, takie jak wymóg śledzenia zmian w Google Docs lub proszenie uczniów o stworzenie eseju za pomocą ChatGPT, a następnie ich krytykowanie.

Całkowity zakaz AI staje się coraz mniej popularny. Szkoły w Nowym Jorku, największym okręgu szkolnym w kraju, zakazały ChatGPT wkrótce po jego wydaniu w 2022 roku, a następnie uchyliły to zakaz kilka miesięcy później. “Reakcyjny strach i ryzyka zapomniały o potencjale generatywnego AI w wspieraniu uczniów i nauczycieli oraz rzeczywistości, że nasi uczniowie uczestniczą w świecie, w którym zrozumienie generatywnego AI jest kluczowe” - napisał ówczesny kanclerz David Banks w artykule redakcyjnym. “Choć początkowa ostrożność była uzasadniona, teraz ewoluowała w badania i dokładne studiowanie mocy i ryzyk tej nowej technologii.”

Ten okres badań trwa w wielu szkołach K-12. Pod koniec ubiegłego roku kontroler finansowy miasta Brad Lander wezwał Departament Edukacji miasta do wydania prawie 2 milionów dolarów na oprogramowanie AI, ponieważ nie zbadano skuteczności AI w klasach.

Następny boom w technologiach edukacyjnych

Jednak szkoły nadal inwestują w narzędzia AI zarówno dla nauczycieli, jak i uczniów. To oznacza ostatnią falę inwestycji w technologie edukacyjne, czyli edtech. Przez ostatnie 40 lat komputery w instytucjach edukacyjnych oraz ekrany przed uczniami obiecywały transformację nauki. Jednak przez ten czas ta obietnica nie została spełniona. Wyniki uczniów pozostają na tym samym poziomie, pomimo zwiększenia wydatków na edtech i nauczania nauczycieli korzystania z nowych technologii.

Niejasno jest, czy AI będzie w stanie zmienić ten trend. Jeśli spojrzymy poza próby powstrzymania uczniów przed ściąganiem za pomocą ChatGPT, można ustalić, jak AI może pomóc w klasach. Być może uczniowie będą pisać mniej esejów i zamiast tego będą rozmawiali z chatbotem tak, jak rozmawialiby z żywym korepetytorem. Khan Academy, wiodąca firma w obszarze edtech, testuje chatbota stworzonego wspólnie z OpenAI o nazwie Khanmigo w 266 okręgach szkolnych w całym kraju. Założyciel Khan Academy, Sal Khan, niedawno powiedział Andersonowi Cooperowi, że jego celem jest zapewnienie każdemu uczniowi osobistego korepetytora. Khanmigo obecnie kosztuje 4 dolary miesięcznie za ucznia.

Obiecujące perspektywy na bliską przyszłość to dostęp nauczycieli do nowych narzędzi AI, które mogą prowadzić do nowych doświadczeń edukacyjnych. Przenosząc część swoich funkcji korepetytorskich do interaktywnych lekcji, Khanmigo może pełnić rolę asystenta nauczyciela, pomagając grupom uczniów podczas zajęć. “Uważamy, że to multiplikator siły dla nauczyciela, dając mu więcej możliwości w klasie” - wyjaśniła Kristen DiCerbo, główny oficer ds. nauczania w Khan Academy.

Ponadto, OpenAI niedawno ogłosiło swoją inicjatywę edukacyjną w ChatGPT o nazwie tryb nauczania. To skutecznie przekształca ChatGPT w korepetytora, który zadaje więcej pytań, a nie tylko daje odpowiedzi. To uzupełnia ChatGPT Edu, uruchomionym w zeszłym roku, który przedstawia specjalną wersję ChatGPT dla uniwersytetów z rabatami. Google również aktywnie promuje swój plan Gemini Pro dla studentów, którzy mogą otrzymać pierwszy rok za darmo. Anthropic również oferuje uniwersytetom wersję swojego chatbota, Claude. Wszystkie te produkty edukacyjne działają bardzo podobnie do wersji konsumenckich, ale nie trenują swoich modeli na danych studentów.

Wszystko to wydaje się obiecujące w teorii, ale ma swoją cenę. Oczywiście, szkoły z większymi zasobami będą w stanie skuteczniej wdrażać nowe narzędzia AI, co może poprawić pracę nauczycieli i osiągnięcia uczniów.

“Technologie nie są i nigdy nie były panaceum na niektóre strukturalne problemy, które istnieją w naszym systemie edukacyjnym” - zaznaczył Robbie Thorny, starszy dyrektor programów AI w Common Sense Media.

To w kontekście, że AI w edukacji rzeczywiście przyniesie pożądane rezultaty, co stoi w sprzeczności z trendami w edtech przez dziesięciolecia. Pomimo wysiłków od lat 90. dotyczących zapewnienia szkołom dostępu do internetu, jedna czwarta okręgów szkolnych w USA nawet nie ma wystarczającego łącza szerokopasmowego, aby wspierać te programy. Trudno przeprowadzić edukacyjną rewolucję, gdy strona się nie ładuje.

Z wielu powodów chatboty nie zastąpią nauczycieli w najbliższym czasie. Wielu nauczycieli może zacząć korzystać z AI do aktualizacji swoich planów lekcji, a uczniowie z pewnością będą poszukiwać nowych, wysokotechologicznych sposobów na uzyskanie pomocy w pracach domowych. Chatbot, który odmawia udzielenia im odpowiedzi, może stać się ich największą nadzieją.

Wersja tego artykułu została również opublikowana w biuletynie informacyjnym User Friendly.Subskrybuj tutaj, aby nie przegapić następnego wydania!


Czytaj także

Reklama