Zeleński o przystąpieniu do NATO: Dlaczego Ukraina nie zmieni Konstytucji.

Zeleński o przystąpieniu do NATO: Dlaczego Ukraina nie zmieni Konstytucji
Zeleński o przystąpieniu do NATO: Dlaczego Ukraina nie zmieni Konstytucji

Jak informuje ТСН: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził swoją opinię na temat możliwości przystąpienia Ukrainy do NATO, podkreślając, że nie widzi potrzeby wprowadzania zmian do Konstytucji.

Na konferencji prasowej zaznaczył:

„Nie uważam, że musimy zmieniać Konstytucję naszego państwa”
.

Zełenski podkreślił również, że tylko ukraiński naród ma prawo decydować o sprawach związanych z Konstytucją, a decyzje te nie powinny być podejmowane pod presją Rosji lub innych krajów.

„To nasza Konstytucja. I to jest kurs. Chcieliśmy takich gwarancji bezpieczeństwa, uważamy, że ich zasługujemy”
.

Perspektywy Ukrainy w NATO

Prezydent przypomniał, że polityka USA dotycząca przystąpienia Ukrainy do NATO pozostaje niezmieniona: „Na razie nas tam nie widzą”.

On również dodał:

„W naszym życiu wszystko jest 'na razie'. Może w przyszłości zmieni się pozycja. Ktoś zrozumie, że ukraińska armia wzmacnia NATO, a nie odwrotnie. To jest pytanie polityki. Świat się zmienia. Ktoś żyje, ktoś umiera”
.

Prezydent podkreślił, że kurs na NATO jest świadomym wyborem Ukrainy, którego celem jest uzyskanie solidnych gwarancji bezpieczeństwa.

Wcześniej Zełenski poinformował o rozmowie z prezydentem USA Joe Bidenem na temat NATO, zaznaczając, że poruszył tę kwestię:

„Od pierwszego dialogu szczerze poruszałem tę kwestię. Bezpośrednio zapytałem, czy Ukraina może być w NATO, ponieważ tego chcemy i rozumiemy, że to prawdziwe gwarancje bezpieczeństwa. To było jeszcze przed wojną. Prezydent Biden powiedział mi: 'Nie, nie będziecie w NATO'”
.

W ten sposób Zełenski potwierdza, że kwestia przystąpienia do NATO pozostaje aktualna dla Ukrainy, jednak wymaga ostrożnej dyskusji oraz uwzględnienia opinii samego narodu. Sytuacja na arenie międzynarodowej nadal się zmienia, co może wpłynąć na dalsze kroki Ukrainy w tym kierunku.


Czytaj także

Reklama