Ekspert o szansach na pokój z Rosją: dlaczego negocjacje mogą się nie powieść.
Jak informuje ТСН: Prawdopodobieństwo podpisania umowy pokojowej, która mogłaby gwarantować bezpieczeństwo Ukrainie i odpowiadać prawu międzynarodowemu, pozostaje dość niskie.
Taką opinię wyraził dyrektor Kijowskiego Forum Bezpieczeństwa Danilo Łubkowski w wywiadzie dla "Radia Swoboda".
Iluzja negocjacji i "szaleństwo" Kremla
Ekspert wezwał Ukraińców i międzynarodowych partnerów do rezygnacji z iluzji dotyczących procesu negocjacyjnego. Zauważył, że pomimo wysiłków dyplomatycznych, sytuacja wskazuje na niechęć Moskwy do kompromisów.
„I oczywiście wiadomo, że Rosja zrobi wszystko, aby nie dopuścić do przegranych dla siebie pozycji. Putin, jak widzimy z jego retoryki, działa szalenie. I uważa, że w Rosji jest wystarczająco dużo zapasów i sił, i potencjału gospodarczego, aby kontynuować tę wojnę. W ten sposób prawdopodobieństwo, że te ustalenia i pomysły, które zostały osiągnięte w Berlinie, staną się akceptowalne dla Putina, jest niskie,” — podkreślił Łubkowski.
Psychologiczna broń Kremla: mit o "niepokonaną Rosją"
Łubkowski zwrócił również uwagę na ukryty element wojny — ogromną operację psychologiczną Kremla, której celem jest przekonanie świata, że agresora nie da się powstrzymać, więc Ukraina powinna ustąpić.
„Trwa jeszcze jeden bardzo ważny, zasadniczo ważny tor, którego nie dostrzegamy, ponieważ jest on tak niewidoczny, jakby to było powietrze, które istnieje wokół nas. To tor operacji psychologicznych, które przeprowadza Kreml. Kreml narzuca i Ukraińcom, i Europejczykom, i Amerykanom, całemu światu. Dwie proste rzeczy. To dwie strony tej samej monety. Po pierwsze, że Rosja jest niepokonana. A druga strona, że Rosję nie można powstrzymać,” — wyjaśnił dyplomata.
Danilo Łubkowski podkreślił, że odpowiedzialność za ewentualne załamanie planów pokojowych spoczywa całkowicie na agresorze. Zauważył, że jeśli umowa, która odpowiada prawu międzynarodowemu, nie zostanie podpisana, nie będzie to winą strony ukraińskiej ani negocjatorów.
„Trudno to przyznać, ale ryzyko, że Rosja zrobi wszystko, aby nie pójść na pokój, jest wysokie. I to nie wina Ukrainy ani naszej drużyny negocjacyjnej. To wina Rosji,” — podsumował Danilo Łubkowski.
Prezydent Rosji Władimir Putin ponownie zadeklarował zamiar rozszerzenia kontroli nad ukraińskimi terytoriami, jeśli negocjacje w sprawie zakończenia wojny z pośrednictwem USA nie dojdą do skutku.
Wcześniej prezydent Władimir Zełenski zauważył, że agresywna retoryka Władimira Putina nie jest nowa, jednak zdolność Rosji do kontynuowania wojny bezpośrednio zależy od presji Zachodu.
Badania nastrojów na arenie międzynarodowej pokazują, że światowy postęp w negocjacjach zależy od gotowości wszystkich stron do dialogu. Łubkowski podkreślił konieczność zdecydowanej postawy zachodnich sojuszników, ponieważ od tego zależy nie tylko stabilność w Ukrainie, ale i w całym regionie. Dopóki Rosja nie wykaże zamiaru zakończenia agresji, proces pokojowy pozostanie zagrożony.
Czytaj także
- Kreml straszy cywilów: Biała Cerkiew i Donbas na celowniku rakiety 'Orzesznik'
- Władimir Putin stawia warunek zakończenia wojny: chodzi o porozumienia z Anchorage
- Prezydent Ukrainy wystosował apel do Kremla: propozycja rozmów bez pośredników
- Czerwiec przyniesie 90 mld euro z UE dla Ukrainy? Zełenski zapowiada przełom w rozmowach akcesyjnych
- 90 miliardów euro z UE i priorytety zbrojeniowe – kluczowe spotkanie u Zełenskiego
- Miesięczny potencjał Rosji: nawet 100 pocisków balistycznych – plany na 2026 rok

