Zeleński o rosyjskich dezinformacjach: Dlaczego partnerzy czasem wierzą w fałszywe informacje o froncie.

Zeleński o rosyjskich dezinformacjach: Dlaczego partnerzy czasem wierzą w fałszywe informacje o froncie
Zeleński o rosyjskich dezinformacjach: Dlaczego partnerzy czasem wierzą w fałszywe informacje o froncie

Jak informuje ТСН: Kłamliwe informacje z Rosji zniekształcają wyobrażenia krajów zachodnich o sytuacji na polu bitwy.

Prezydent Wołodymyr Zełenski wskazał na ten problem podczas spotkania z przedstawicielami mediów.

„Czasami jestem zdziwiony, jak różne mogą być wizje tego, co dzieje się na polu bitwy. Na przykład, kiedy nasi wojskowi informują Europejczyków, Amerykanów, a kiedy Amerykanie są informowani przez rosyjskich wojskowych. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak to może być, gdy dostęp do satelitów mają wszystkie te strony, a my otrzymujemy informacje od satelitów naszych partnerów, a nie odwrotnie. Jednak musimy informować, musimy czasami obalać wielkie nonsensy, ponieważ zupełnie inaczej rozumiemy to, co dzieje się na polu bitwy”, dziwi się szef państwa.

Zełenski podkreślił, że Rosjanie lepiej działają w przestrzeni informacyjnej, rozpowszechniając fałszywe informacje i przedstawiając życzenia jako rzeczywistość.

„Uważam, że najważniejsze jest, aby wojskowi bardziej współpracowali ze sobą na swoim poziomie. Stale to podkreślam naszym wojskowym — muszą codziennie współpracować z Amerykanami. Codziennie rozmawiać, codziennie informować, codziennie podawać rzeczywiste informacje. To ogromna, skomplikowana praca. Ale gdy pokazujemy tę samą mapę, a oni mówią, że znajdujemy się w okrążeniu, a my mówimy, że oni są w okrążeniu, — dziwię się. Nie wiem, jak wojskowi rozmawiają ze sobą. Po prostu nie rozumiem, jak to może być. To ta sama wieś, a my zupełnie różnie na nią patrzymy. Jedyną zaletą jest to, że słyszymy się nawzajem, a czas odpowiada na te pytania”, powiedział Zełenski.

Podkreślił także, że czas potwierdza zbliżenie Stanów Zjednoczonych i innych sojuszników do realnej sytuacji. Rosyjskie oświadczenia nie odpowiadają rzeczywistości, a Ukraina ma więcej możliwości, niż się wydaje.

„To jak z Pokrowskiem, który rzekomo jeszcze latem „miał być” zajęty przez Rosjan, lub to, co niedawno powiedział Putin, że „oknęli Kupiańsk”. Po prostu „oknęli Kupiańsk” — i otrzymujemy od partnerów sygnał, aby to potwierdzić. Szczerze mówiąc, jestem zdziwiony takimi pytaniami. Wszyscy powinni mieć prawdziwe informacje, zwłaszcza ci, którzy mają silne satelity, silne wywiady, silne media, a nie tylko kierują się tym, co „ktoś gdzieś powiedział”, ktoś komuś przekazał itd.”, podsumował prezydent.

Wcześniej Zełenski również komentował możliwe zmniejszenie liczebności ukraińskiej armii w przypadku zawarcia pokoju.

Oświadczenia Zełenskiego dotyczą ważnego tematu wojny informacyjnej, która splata się z rzeczywistymi działaniami bojowymi. W nowoczesnym świecie, gdzie informacje mogą kształtować myśli i wyobrażenia, ważne jest posiadanie dokładnych i zweryfikowanych informacji o rozwoju sytuacji na froncie. Fakt, że strona rosyjska z powodzeniem wprowadza zamieszanie w postrzeganiu sytuacji, podkreśla jeszcze raz konieczność zorganizowanej komunikacji między sojusznikami i efektywnej pracy ukraińskich wojsk w tym kontekście.


Czytaj także

Reklama