Po 2030 roku Dacia wycofa auta na gaz. Jak to wpłynie na branżę?.

Po 2030 roku Dacia wycofa auta na gaz. Jak to wpłynie na branżę?
Po 2030 roku Dacia wycofa auta na gaz. Jak to wpłynie na branżę?

Koniec ery aut gazowych w Dacii. Co dalej z rynkiem LPG?

Jak informuje Novyny.live: Choć sprzedaż samochodów z instalacją gazową w Europie rośnie, Dacia oficjalnie potwierdziła, że po 2030 roku zaprzestanie ich produkcji. Dane za 2025 rok pokazują, że rynek ten zwiększył się o 10%, osiągając wynik 347 700 zarejestrowanych egzemplarzy. Trend ten odzwierciedla rosnące zainteresowanie kierowców tańszym i nieco bardziej ekologicznym paliwem.

Liczby nie kłamią: kto dominuje na rynku LPG?

W ubiegłym roku sprzedano 229 000 nowych aut z fabrycznym LPG. Bezkonkurencyjny lider, koncern Renault (do którego należy Dacia), kontroluje aż 89% tego segmentu. Pozostałe udziały rynkowe rozkładają się następująco: DR Automobiles zajmuje 6,2%, a Kia – 3,8%. Wyniki te jasno wskazują, jak istotną niszą w motoryzacji są obecnie pojazdy na gaz.

Frank Marotte, przedstawiciel marki, stwierdził jednoznacznie: 'To nie będzie oferta po 2030 roku'.

Decyzja Dacii, będącej gigantem w segmencie aut gazowych, może więc znacząco zachwiać tym rynkiem. Firma zamierza skoncentrować swoje siły na innych technologiach, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość całej kategorii pojazdów LGB po wyznaczonej dacie. W Polsce, będącej jednym z największych rynków LPG w UE, zapowiedź ta z pewnością wywoła szeroki oddźwięk.

Ruch rumuńskiego producenta można odczytać jako sygnał zmian w całej branży. W obliczu rosnącego popytu na 'zielone' rozwiązania, może on zmusić konkurencję do rewizji długoterminowych strategii i alokacji środków na rozwój alternatywnych napędów. Prawdopodobnie Dacia przeniesie punkt ciężkości na modele w pełni elektryczne, dążąc do dostosowania się do unijnych regulacji i ewoluujących oczekiwań klientów.

Ostatecznie, rezygnacja z gazu przez tak znaczącego gracza wskazuje na stopniowe przestawianie się przemysłu samochodowego na elektryfikację i redukcję śladu węglowego. Dalsze losy rynku LPG będą zależały od tego, czy inni producenci podążą tym śladem, czy też dostrzegą szansę na wypełnienie luki pozostawionej przez Dacię.


Czytaj także

Reklama