Maduro przeniósł Boże Narodzenie na październik: co się dzieje w Wenezueli.
Noworoczna akcja Maduro
Jak informuje The Sun: Dzień Bożego Narodzenia w Wenezueli został przeniesiony o trzy tygodnie do przodu na mocy dekretu prezydenta Nicolasa Maduro, który pragnie "przynieść radość" swojemu narodowi.
Maduro, którego polityka i reżim wielokrotnie stawały się celem krytyki, nakazał rozpoczęcie sezonu świątecznego 1 października.
ReutersPrzesłanki nowego świętowania
To już drugi rok z rzędu, kiedy Maduro ogłasza przedterminowe Boże Narodzenie, a w sumie to czwarte takie decyzje podczas jego kadencji w obliczu zagrożeń ze strony USA związanych z poparciem dla brutalnych karteli narkotykowych.
Jedenaście "narko-terrorystów" zostało zabitych na Karaibach podczas amerykańskiego ataku na łódź, która wypłynęła z Wenezueli.
"Nikt i nic na tym świecie nie odbierze nam naszego prawa do szczęścia, życia i radości" – powiedział Maduro w swoim bożonarodzeniowym przesłaniu.
Ta bożonarodzeniowa deklaracja została wygłoszona podczas programu Maduro w państwowej telewizji VTV i towarzyszyły jej piosenki.
Prezydent, który stał się autokratą, obecnie stoi w obliczu zagrożenia ze strony USA od momentu powrotu Trumpa do władzy.
Escalacja konfliktu z USA
Niespodziewanie Maduro został określony jako "jeden z największych handlarzy narkotyków na świecie i zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego" przez prokuratora generalnego Pam Bondi.
W sierpniu do regionu skierowano około 4500 amerykańskich żołnierzy, w tym 2200 marines.
Podczas ataku morskiego 2 września Trump poinformował, że łódź przewoziła "ogromne ilości narkotyków" i miało to związek z gangiem Tren de Aragua.
Trump również ostrzegł, że wenezuelskiej armii powietrznej grozi zestrzelenie, jeśli przekroczy przestrzeń powietrzną amerykańskich jednostek.
Ta napięta sytuacja stała się jeszcze gorsza po tym, jak samoloty F-16 Maduro dwukrotnie przeleciały nad amerykańskim niszczycielem, co dało Trumpowi powód do stwierdzenia, że reżim "ma kłopoty".
Reuters
Trump już wysłał do regionu osiem amerykańskich niszczycieli w ramach swojej operacji przeciwko kartelom narkotykowym.
Na pytanie o to, jak blisko samoloty podeszły do okrętu, Trump odpowiedział, że nie chce ujawniać szczegółów, ale dodał: "Jeśli postawią nas w niebezpiecznej sytuacji, będą zestrzeliwani".
Sytuacja z USS Jason Dunham wywołała krytykę ze strony amerykańskich przedstawicieli, którzy określili ją jako "grę w kurczaka".
W sierpniu rząd USA ogłosił nagrodę w wysokości do 50 milionów dolarów za informacje, które mogą doprowadzić do aresztowania Maduro.
Ponadto, USA oskarżyły go o "konspirację w sprawie narkoterrorysty" oraz w sprawach kryminalnych związanych z kokainą i bronią.
Maduro został prezydentem Wenezueli w 2013 roku i z pewnością ogłosił swoją zwycięstwo w wyborach w 2018 roku. W styczniu tego roku złożył przysięgę na trzecią kadencję.
Po 2019 roku ponad 50 krajów odmówiło uznania go za głowę państwa, po tym jak krajowa zgromadzenie ogłosiło, że uzurpował władzę.
Tak więc przesunięcie Dnia Bożego Narodzenia na wcześniej to nie tylko próba Maduro, aby wesprzeć naród, ale także sposób na odwrócenie uwagi od kryzysowych sytuacji, które przeżywa Wenezuela oraz od narastającej presji międzynarodowej. W obliczu zagrożeń zewnętrznych jego władzy staje się jeszcze ważniejsze, aby wyglądał na silnego przywódcę, który potrafi zapewnić dobrobyt obywateli.
Czytaj także
- Pół roku walk na Donieckim odcinku frontu: czy Rosja ma postępy i co dzieje się w okolicach Kramatorska?
- Ukraińska armia paraliżuje zaopatrzenie Rosjan: 69 starć w ciągu doby
- Ekspert Sił Zbrojnych Ukrainy o rakiecie „Orzesznik”: to rosyjska presja informacyjno-psychologiczna
- Krym odcięty: Ukraińcy zablokowali sześć przepraw – oto dlaczego benzyny brakuje
- Rosyjski sprzęt zaskoczył ukraińskiego żołnierza: apteczki i noktowizory na froncie
- Putin przyznaje: ukraińskie drony zabiły 50 tysięcy Rosjan i paraliżują gospodarkę

